W środę w południe prezydent Andrzej Duda dokonał zmian w składzie Rady Ministrów i powołał Jarosława Kaczyńskiego na wiceprezesa Rady Ministrów. Jednocześnie z funkcji wicepremierów prezydent odwołał Mariusza Błaszczaka, Piotra Glińskiego, Henryka Kowalczyka i Jacek Sasin. Trzech ministrów pozostanie na czele dotychczasowych resortów.
- Nastąpiła zmiana na lepsze
- komentuje w rozmowie z niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski.
- Mamy konsolidację rządu, uporządkowanie sytuacji. To renesans rządu Prawa i Sprawiedliwości - słyszymy.
Pytany o powody wejścia prezesa do rządu, tłumaczy:
„sytuacja dookoła rzeczywiście jest napięta. Polski rząd musi jednocześnie dbać o Polaków i realizować swój program. Będzie to łatwiejsze z Jarosławem Kaczyńskim w rządzie”.
- Nawet najlepszy prezes, który ma bardzo dobry kontakt z premierem i ministrami, nie jest uprawniony do pewnych działań, jeśli nie jest członkiem rządu. Stąd jest to wzmocnienie roli prezesa, ale też wzmocnienie roli programowej Prawa i Sprawiedliwości. Prezes Kaczyński zawsze, w najtrudniejszych momentach, rzuca się w wir pracy i zawsze przynosi to pozytywne efekty. Jestem przekonany, że będzie tak również tym razem – mówi dalej.
Suski przyznaje, że przed rządzącymi wiele wyzwań: „sytuacja międzynarodowa, wojna, inflacja, kryzys energetyczny, mnóstwo innych rzeczy…”.
- Mamy zmiany zagrażające naszej kulturze. Temu wszystkiemu trzeba postawić tamę – stawiać na Polskę, na naszą tradycję. Kto temu wszystkiemu podoła skuteczniej od prezesa?
- konkluduje.
Środowa nominacja to powrót Jarosława Kaczyńskiego do rządu po tym, jak w czerwcu 2022 r. zrezygnował z pełnienia funkcji wicepremiera i kierującego komitetem ds. bezpieczeństwa. Pracami komitetu Jarosław Kaczyński kierował od października 2020 r.