Uroczyste podpisanie ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę, podnoszącej od 1 stycznia 2024 r. świadczenie 500 plus do 800 złotych, odbyło się na pikniku rodzinnym w Tarczynie (woj. mazowieckie) w obecności premiera Mateusza Morawieckiego i minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg.
O waloryzacji rozmawiamy z Barbarą Sochą, wiceszefową tego resortu.
- Cieszymy się, że ostatecznie Senat wycofał się ze swoich poprawek – rozpoczyna.
- My powoli i konsekwentnie do przodu. Pan prezydent podpisał dziś ustawę. Od 1 stycznia nowego roku wszystkie rodziny, które dziś otrzymują 500 plus, na swoich kontach zobaczą wyższe kwoty – mówi nam.
Pytana, czy zwiększenie świadczenia będzie sztandarowym tematem kampanii, słyszymy:
„wsparcie rodzin i polityka rodzinna jest w ogóle tematem kampanijnym. Dziś rozmawiałam z mieszkańcami Tarczyna. Doskonale pamiętają czasy, kiedy na przykład tracili pracę i brak jakichkolwiek programów społecznych pozostawiał ich w beznadziejnej rzeczywistości. Popierają nas te osoby, które dziś często są już dziadkami. Popierają nas, bo liczą, że ich wnuki takie wsparcie otrzymają”.
Dopytywana o licytację lidera opozycji wokół programu, odpowiada: „to jest zabawa w wyczuwanie pewnych trendów, czego Polacy oczekują i później podszywanie się pod te pomysły. W ogóle mnie nie dziwi, że pan Donald Tusk popiera wszystko, co wydaje mu się, że może się spodobać Polakom. Oczywiście bez żadnych zamiarów trzymania się tych obietnic. O tym też doskonale wiemy, bo co innego mówi się w poniedziałek, a co innego we wtorek…”.
- Ekonomiści Platformy Obywatelskiej twierdzą, że w kampanii trzeba trochę nakłamać, żeby nie odstraszyć swoich potencjalnych wyborców. Później robi się to, co się robi. Pamiętam zapewnienia o niepodnoszeniu wieku emerytalnego i podniesienie wieku emerytalnego. Wiemy, na czym polega wiarygodność Platformy – konkluduje.