Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Rząd na dywaniku u prezydenta. Czas na niewygodne pytania

Dziś o godz. 9  w Pałacu Prezydenckim rozpocznie się zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego Rada Gabinetowa, na której rząd będzie tłumaczył się z zapaści w finansach publicznych, blokowania kluczowych inwestycji, takich jak CPK czy elektrownie jądrowe, oraz z braku strategii ochrony polskiego rolnictwa. – W mojej opinii obóz rządzący będzie robił wszystko, aby znaleźć temat zastępczy i nie rozmawiać o wcześniej komunikowanej przez prezydenta agendzie – powiedział „GPC” prof. Mieczysław Ryba z KUL. Z kolei prof. Henryk Domański zwraca uwagę, że premier jest w defensywie od co najmniej kilkunastu dni i pozostawanie w niej dalej będzie kolejną oznaką porażki oraz braku koncepcji politycznej.

Chciałem serdecznie już dzisiaj zaprosić na posiedzenie Rady Gabinetowej, które odbędzie się jeszcze w sierpniu. Będę chciał z polskim rządem porozmawiać o inwestycjach rozwojowych, o najważniejszych inwestycjach, które przed nami, a także o stanie finansów publicznych. Czuję się zobowiązany, panie premierze – jako prezydent Polski – mieć pełne informacje o tym, jak wygląda stan państwa polskiego – powiedział prezydent Karol Nawrocki w trakcie swojego orędzia wygłoszonego 6 sierpnia w Sejmie, w trakcie zaprzysiężenia. Obietnicy dotrzymał i już dzisiaj o godz. 9 premier wraz z ministrami spotkają się na naradzie z głową państwa w Pałacu Prezydenckim. 

Reklama

Oczywiście pan premier wraz z rządem w posiedzeniu Rady Gabinetowej będą jutro uczestniczyć. Jesteśmy w roboczym kontakcie, mówię o Kancelarii Premiera z Kancelarią Prezydenta – powiedział wczoraj rzecznik rządu Adam Szłapka. Dodał również, że środowisko prezydenta poprosiło o informację, czy premier będzie zabierał głos przed rozpoczęciem omawiania agendy. – Zgodnie z tradycją pan premier też zabierze głos i dalej będzie już prowadzony program, porządek obrad Rady Gabinetowej – zakomunikował Szłapka.

Wśród tematów, z których prezydent Nawrocki będzie chciał przepytać rząd, znalazły się przede wszystkim: stan budżetu państwa i sytuacja finansów publicznych, postępy oraz plany Rady Ministrów dotyczące realizacji inwestycji rozwojowych, w tym CPK oraz elektrowni jądrowych, a także zamiary koalicji 13 grudnia w obszarze ochrony polskiego rolnictwa.

„Codzienna” zwróciła się do kilku ekspertów ds. politycznych, aby poprosić ich o komentarz do możliwych scenariuszów dzisiejszych rozmów podczas Rady Gabinetowej.

– W mojej opinii obóz rządzący będzie podczas Rady Gabinetowej robił wszystko, aby znaleźć temat zastępczy i nie rozmawiać o wcześniej komunikowanej przez prezydenta agendzie. Dyskusje na temat finansów państwa, CPK czy innych inwestycji są dla nich skrajnie niewygodne, bo zdają sobie sprawę, że te obszary zostały zdemolowane. Jeśli chodzi o ostatnie weta, to wydaje się, że większość Polaków stoi po stronie prezydenta i podobnie patrzy na kwestie wiatraków czy pomocy obcokrajowcom. W związku z tym na tym polu Tusk raczej nic nie ugra. Będzie musiał znaleźć inny punkt zaczepienia

– powiedział nam prof. Mieczysław Ryba z KUL. – Dziś widać, dlaczego Donald Tusk w kampanii wyborczej sięgał nawet po tak desperackie środki, jak powoływanie się na Jacka Murańskiego. Już wtedy wiedział, że jeśli Rafał Trzaskowski przegra, to on sam będzie musiał zmierzyć się z przeciwnikiem wagi ciężkiej – dodaje.

Swoją opinią podzielił się z nami także prof. Henryk Domański, socjolog z PAN.

Donald Tusk ma bardzo poważne problemy związane z budżetem. To jest jedna ze spraw, której z pewnością nie chciałby poruszać, bo musiałby się przyznać do porażki. Jest też kilka innych kwestii, jak na przykład stosunki ze Stanami Zjednoczonymi czy upadek drona na terytorium Polski. Są to tematy, które powodują, że dla szefa rządu najlepiej byłoby, gdyby nie uczestniczył w tej radzie – ocenił prof. Domański. – Niewątpliwie jest on w defensywie od co najmniej kilkunastu dni. Pozostawanie w niej dalej będzie kolejną oznaką porażki i braku koncepcji politycznej. Proszę zauważyć, że aktualnie Donald Tusk unika obecności na forum publicznym. Być może znowu przyjął strategię, którą już wcześniej stosował, a polegającą na przeczekaniu. Zapewne liczy na to, że wydarzy się coś, co pozwoli mu wrócić do ulubionego stylu sprawowania polityki, czyli atakowania przeciwników zamiast składania konkretnych propozycji mających na celu polepszenie życia społeczeństwa – powiedział „Codziennej” prof. Henryk Domański. 

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Reklama