Pierwsza zagraniczna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie ubodła polityków koalicji rządzącej i sprzyjające im media. Kilka dni po powrocie prezydenta do kraju - i szeregu innych wizyt w Europie – rozmowy w Białym Domu stały się przyczynkiem do jeszcze jednego ataku. Tym razem premier Donald Tusk zaczepił prezydenta na X.
„Nadawanie na Polski rząd w czasie zagranicznych wizyt jest niestosowne. I szkodzi Ojczyźnie. Prawda, panie prezydencie? (pis. oryg.)” - sugeruje szef rządu.
Na wpis zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Parafrazując, wytknął premierowi słowa z przeszłości:
„obrażanie Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa było karygodne. Brak refleksji i przeprosin źle świadczy o Pańskiej odpowiedzialności za słowa. Prawda, Panie Premierze?”.
Nie brakuje innych krytycznych komentarzy. „A kto w 2016, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022 i 2023 roku robił pielgrzymki do Brukseli i skarżył się na Polskę?” - dopytuje poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś przypomniał słowa Tuska - jeszcze jako przewodniczącego Rady Europejskiej - grożącego Polsce sankcjami:
„Pisze to lider partii, która blokowała Polsce przez 2 lata KPO, żeby w 2023 wjechać na białym koniu i wywalić te pieniądze w błoto” - dorzuca Bartosz Bocheńczak z Konfederacji.
Poza meritum, Tuskowi zwraca uwagę też Przemysław Żurawski vel Grajewski: