Sławomir Cenckiewicz złożył na ręce prezydenta Karola Nawrockiego rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rezygnacja została przyjęta, a pełniącym obowiązki Szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski, dotychczasowy zastępca szefa Biura. Cenckiewicz dołączył do drużyny Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera i wystąpił razem z nim podczas jednego z ostatnich wieców.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w programie "Gość Dzisiaj" w TV Republika odniósł się do sytuacji związanej ze zmianą na kluczowym stanowisku. Skąd taka decyzja Sławomira Cenckiewicza?
Złożył tą rezygnację, bo wygrał. Dlatego, że wygrał! Zakończył swoją pracę w BBN, bo tydzień wcześniej wyrokiem NSA pokonał służby specjalne Donalda Tuska. Pokonał Stróżyka i tych, którzy przez ostatnie dwa lata uniemożliwiali mu normalne funkcjonowanie. Przypomnę, zabrano panu profesorowi poświadczenie bezpieczeństwa w sposób bezprawny.
– powiedział Leśkiewicz.
Jednocześnie, rzecznik zaprzeczył, by w Kancelarii Prezydenta był jakiś konflikt. "Takiego konfliktu nie było i nie ma (...) Nigdy nie było takiej sytuacji, żeby dochodziło do jakiejś scysji ministrów w Kancelarii Prezydenta" - zapewnił.
"Kto będzie nowym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego?" - zapytała Danuta Holecka.
Leśkiewicz zaznaczył, że szefem BBN musi być nie tylko specjalista, który się zna na bezpieczeństwie, ale to musi być też "rasowy polityk, który będzie blisko współpracował z panem prezydentem".
- Trzeba sprawnego politycznie i merytorycznie szefa BBN - wskazał Leśkiewicz. - Pewnie na przełomie maja i czerwca poznamy nazwisko nowego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego - zapewnił.