Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

PSL idzie na całość. Ludowcy chcą forsować kontrowersyjny projekt

Projekt znoszący dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast jest obecnie aż do 7 sierpnia w konsultacjach społecznych - przekazał PAP wnioskodawca projektu poseł Michał Pyrzyk (PSL). Gdy wyjdzie z tej fazy konsultacyjnej, będziemy rozmawiać o nim z koalicjantami - podkreślił.

Dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów została wprowadzona w 2018 r. i obowiązuje od przeprowadzonych w tym samym roku wyborów samorządowych. Wprowadzona wówczas nowelizacja Kodeksu wyborczego wydłużyła także kadencję samorządów z czterech do pięciu lat.

Reklama

Ale PSL-owi się to nie podoba. 

Na początku lipca ludowcy złożyli w Sejmie projekt, który znosi zasadę, że wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje. Oprócz zniesienia dwukadencyjności w projekcie nowelizacji Kodeksu wyborczego proponuje się także likwidację zakazu startowania przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta również w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa.

Krzysztof Pyrzyk (PSL) przekazał, że projekt jest obecnie aż do 7 sierpnia w konsultacjach społecznych. – Dopiero jak wyjdzie z tej fazy konsultacyjnej, będziemy rozmawiać o nim z koalicjantami – powiedział poseł ludowców. Na pytanie, kiedy do takich pierwszych rozmów z koalicjantami na temat tego projektu może dojść, poseł Stronnictwa stwierdził, że być może jeszcze w wakacje. Pytany, kiedy projekt ten może być procedowany w Sejmie, poseł PSL powiedział, że jego pierwsze czytanie może odbyć się „późnym latem, wczesną jesienią”.

Zdaniem politologa prof. Kazimierza Kika PSL „miota się”, nie ma pomysłu merytorycznego, programowego, dlatego szuka czegoś proceduralnego, by odzyskać pozycję na wsiach. – Chcą, żeby przepisy otworzyły im drogę, ale nie wiadomo, czy otworzą ją im, czy Prawu i Sprawiedliwości. Uważam, że wzmocnią drogę PiS – ocenił prof. Kik.

Zdaniem eksperta zniesienie dwukadencyjności nie będzie dobrym rozwiązaniem dla Polski. 

Dlatego, że ci działacze, którzy obsiedli te różne funkcje od radnych poprzez wójtów, burmistrzów itd., przez dwie kadencje będą działali w taki sposób, żeby dostać trzecią i czwartą kadencję, czyli będą postępowali taktycznie, a nie będą służyli społecznościom lokalnym

– ocenił.

Współprzewodniczący Partii Razem Adrian Zandberg zapowiedział już, że jego ugrupowanie złoży wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu tego projektu. 

Źródło: PAP
Reklama