Prezydent, który powołał się na swoje czteroletnie doświadczenie poradnicze z pracy w biurze poselskim, podkreślił, że "porada jest skierowana przede wszystkim do osoby zagubionej, najczęściej jest to osoba, której nie stać na pomoc". Wyraził przekonanie, że te koszty powinien pokrywać "przede wszystkim jakiś system pomocy".
Według Andrzeja Dudy to Narodowy Instytut Wolności powinien dysponować środkami rozdzielanymi między organizacje pozarządowe, które taką pomoc świadczą, "i te środki powinny być adekwatne do skali pomocy".
"Muszą się znaleźć w systemie państwa polskiego pieniądze na świadczenie pomocy osobom potrzebującym"
- dodał prezydent podczas kongresu odbywającego się w poniedziałek w gmachu Politechniki Warszawskiej.
Przekonywał, że "próba umieszczenia usług w jednym systemie jest kwestią istotną", nawiązując do przygotowanego przez jego kancelarię projektu ustawy o centrum usług społecznych. Uspokajał, "że to nie będzie obligatoryjne", a ideą proponowanej ustawy jest, świadczenie porad w sposób sprawny i skoordynowany. "Będziemy patrzyli, jak ten system będzie funkcjonować, jak to się sprawdza" - dodał, podkreślając, że usługi poradnicze świadczą przede wszystkim organizacje pozarządowe.
Udział Prezydenta RP w Kongresie Poradnictwa https://t.co/jtAMbcx73J
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) 1 lipca 2019