Prezydent Andrzej Duda pod koniec kwietnia udzielił wywiadu dla TVP Historia. Padły istotne stwierdzenia dotyczące polityki historycznej.
- Bardzo wiele wpływowych miejsc zajmują osoby, których rodzice czy dziadkowie aktywnie walczyli z Żołnierzami Wyklętymi w ramach utrwalania ustroju komunistycznego, czyli – krótko mówiąc – byli zdrajcami. Dzisiaj byśmy tak powiedzieli wprost, ja w każdym razie bym tak powiedział – powiedział prezydent. – Trudno się dziwić, że oni nie są zainteresowani tym, żeby Żołnierze Niezłomni byli nazywani bohaterami i żeby pokazywać prawdę, kto rzeczywiście walczył o wolną Polskę, a kto ją oddawał w sowieckie ręce i był sowieckim namiestnikiem w naszym kraju – dodał.
– To jest starcie ideologiczne, starcie historyczne, ale to jest starcie również o to, kto w naszym kraju ma sprawować rząd dusz, czy nadal ma on być w rękach postkomunistów. Ja takiemu czemuś mówi "nie" – zadeklarował prezydent.
Zdaniem Andrzeja Dudy, z tego powodu polityka historyczna – w pewnym sensie – „zawsze będzie prowadziła do podziałów”.
– powiedział.
Słowa te musiały mocno rozsierdzić Agnieszkę Holland. Goszcząc w TVN24 stwierdziła, że wypowiedź tę odebrała jako „haniebną”.
– mówiła reżyserka.Ale odbieram bardzo źle tego prezydenta już od dawna. Od początku, kiedy się okazał być jakimś długopisem, od kiedy złamał konstytucję, zdradził konstytucję, na którą przysięgał. W tym momencie ten człowiek stracił dla mnie wszelki autorytet i nie jest moim prezydentem od tego momentu, tak że nie musi mnie wykluczać, bo ja go skreśliłam z listy polityków, których darzę szacunkiem. Chciałabym mieć szacunek do funkcji głowy państwa, ale Andrzej Duda nie gra dobrze tej roli i w jakimś sensie ją kompromituje
Według niej Polacy mogą się zastanawiać nad likwidacją urzędu prezydenta.
– powiedziała.Po takiej prezydenturze, jak prezydentura pana Dudy, się okaże prawdopodobnie, że powiemy sobie: a właściwie po co nam prezydent?
Nie obyło się bez proniemieckich laudacji. Mówiąc o polityce zagranicznej, o Unii Europejskiej Holland zwróciła się do Angeli Merkel: „jesteś naszą ostatnią obrończynią”.
– powiedziała zwracając się do kanclerz Niemiec.Można liczyć, że kanclerz Merkel, która wykazała niebywałą cierpliwość w znoszeniu kolejnych jakichś obelg i prowokacji ze strony polskiej dyplomacji, że ona wykaże nadal tę cierpliwość. Jesteś naszą ostatnią obrończynią w tej Unii
Lekarza…