Prezydent nawiązał do obowiązującej obecnie konstytucji z 1997 roku i swoich deklaracji, że Polsce potrzebna jest nowa ustawa zasadnicza. Podkreślił, że polscy sędziowie wydają wyroki w odniesieniu do Konstytucji RP. - Nie jesteście państwo zobowiązani wobec tego, co wychodzi poza Konstytucję RP. Nie jesteście państwo zobowiązani wobec tutorów, opinii analityków czy ekspertów, którzy na siłę chcą podważać albo recenzować ustrój państwa polskiego - zaznaczył prezydent.
- Polska jest i będzie w Unii Europejskiej, to się nie zmieni, natomiast traktat akcesyjny Polski do Unii Europejskiej zaznaczył jasno: system ustrojowy, polskie sądownictwo to sprawa Polek i Polaków, którzy wybierają swoje demokratyczne władze i przywiązani są do najwyższego aktu w Rzeczypospolitej Polskiej, czyli do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - mówił.
Nawrocki zapewnił, że jako prezydent będzie strażnikiem obowiązującej konstytucji „do końca jego lub jej”. - O to proszę, żeby ta konstytucja z 1997 była najwyższym punktem odniesienia - a wtedy wszystko będzie w porządku w państwie polskim - zwrócił się do sędziów.
Nie będzie ministra Żurka, premiera Tuska i prezydenta Nawrockiego, a państwo dalej będziecie w imieniu Rzeczypospolitej wydawać swoje wyroki i decyzje. (...) Powaga państwa urzędu zdecydowanie wykracza ponad spory polityczne w państwie polskim, cykle wyborów parlamentarnych i prezydenckich
– zwrócił się do sędziów prezydent.