Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prezes TK na zjeździe Klubów Gazety Polskiej. Mówił o „ustrojowym zamachu stanu"

Podczas zjazdu Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie gościł prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. W swoich wypowiedziach odniósł się m.in. do kwestii tajemnicy dziennikarskiej, sytuacji wymiaru sprawiedliwości oraz toczącego się śledztwa dotyczącego pracowników Trybunału.

Prezes TK został zapytany przez dziennikarza Adriana Stankowskiego o sytuację dziennikarzy, którzy - jak wskazał prowadzący - są zmuszani do ujawnienia źródeł swojej wiedzy pod groźbą trzydziestodniowego aresztu.

Bogdan Święczkowski przypomniał, że przez wiele lat był prokuratorem. Jak ocenił, przykre jest to, że znajdują się prokuratorzy dopuszczający się tego rodzaju zachowań. Jego zdaniem nie jest dopuszczalne, by zmuszać kogokolwiek do ujawnienia tajemnicy dziennikarskiej. „Oczywiście ta tajemnica ma swoje granice, ale może to dotyczyć kwestii związanych z aktami terroru czy zabójstwami. Od tego są jednak sądy, więc nie można ulegać. Ja również nie ulegam" - mówił prezes TK.

Wyraził także przekonanie, że osoby dopuszczające się takich działań kiedyś poniosą odpowiedzialność - nie tylko karną, ale również finansową i administracyjną.

O „ustrojowym zamachu stanu"

W swoim wystąpieniu Bogdan Święczkowski wielokrotnie posługiwał się określeniem „ustrojowy zamach stanu". Jak stwierdził, zamiast się zatrzymać, zjawisko to - w jego ocenie - się pogłębia.

Coraz więcej osób uczestniczy w tym związku przestępczym i musimy jakoś przetrwać. Dlatego bardzo się cieszę, że istnieje taki ruch społeczny jak Kluby Gazety Polskiej, który mobilizuje nas do oporu przed tego rodzaju zachowaniami" - mówił prezes Trybunału, zwracając się do zebranych.

Bogdan Święczkowski odniósł się również do prowadzonego śledztwa dotyczącego pracowników Trybunału Konstytucyjnego, którzy mieli rzekomo udzielać mu pomocy w niedopuszczeniu czterech osób do objęcia stanowisk sędziowskich. Jak relacjonował, pracownicy są przesłuchiwani. Prezes TK wyraził przy tym zastrzeżenia wobec sposobu prowadzenia tych czynności, sugerując, że osoba przesłuchująca miała - jego zdaniem - próbować zastraszać świadków. Zapowiedział w tej sprawie dalsze działania.

Święczkowski wskazał, że na przesłuchania wzywani są nie tylko przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, ale również jego dyrektorzy, kierownicy, a nawet pracownica sekretariatu, którą - jak mówił - przesłuchano w charakterze świadka z uprzedzeniem. Jego zdaniem to rzeczy niespotykane w państwie prawa.

Zwrócił także uwagę, że śledztwo toczy się w czasie, gdy Trybunał rozstrzyga spór kompetencyjny z wniosku prezydenta. Jak zaznaczył, można odnieść wrażenie, że podejmowane są próby wpłynięcia na niezawisłość sędziów oraz niezależność Trybunału. Podkreślił jednak, że Trybunał nie ulegnie tej presji, a sędziowie są - jak mówił - osobami twardymi.

Prezes TK odniósł się ponadto do protestu, który odbył się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Jak relacjonował, tego samego dnia po raz pierwszy w historii zorganizowano obchody Dnia Dziecka dla dzieci pracowników Trybunału oraz wnuków sędziów. Święczkowski wyraził oburzenie faktem, że w trakcie tego rodzinnego pikniku przed Trybunałem zorganizowano protest. W ostrych słowach skrytykował uczestników demonstracji, kwestionując ich postawę etyczno-moralną.

Jaka jest obecna sytuacja w Trybunale?

Prezes TK wyjaśnił również, jak obecnie przedstawia się sytuacja kadrowa w Trybunale Konstytucyjnym. Jak relacjonował, Sejm wybrał sześć osób na stanowiska sędziowskie, jednak sędziami zostały dotychczas tylko dwie z nich. Święczkowski zaznaczył, że stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się z chwilą złożenia ślubowania wobec prezydenta. Jak wskazał, dwoje sędziów złożyło ślubowanie w obecności prezydenta - także przy jego udziale - i to właśnie te osoby zostały sędziami TK.

„W związku z powyższym nie ma sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jest dwóch nowych sędziów oraz cztery osoby, które zostały wybrane z grona sędziów, a sędziami nie zostały. To bardzo ważne rozróżnienie" - podkreślił.

Jak tłumaczył Święczkowski, zgodnie z orzecznictwem Trybunału prezydent nie ma określonego terminu na przyjęcie ślubowania od osoby wybranej na sędziego. Jego zdaniem, gdyby cztery osoby czekały na zaproszenie prezydenta do złożenia ślubowania, być może już teraz byłyby sędziami.

Prezes TK zwrócił uwagę, że osoby te zdecydowały się natomiast złożyć ślubowanie w parlamencie - w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej - co zostało ujęte w sporządzonych protokołach notarialnych. Jak wyjaśnił, to właśnie ta sytuacja sprawiła, że prezydent uznał, iż doszło do sporu kompetencyjnego między nim a marszałkiem Sejmu, i skierował w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Jak podkreślił Święczkowski, z chwilą skierowania wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego odpowiednie postępowania ulegają z mocy prawa zawieszeniu. Z tego powodu - jak mówił - poinformował zarówno prezydenta, jak i marszałka Czarzastego, że... do czasu rozpoznania sporu nie ma obecnie możliwości przyjęcia ślubowania.

Prezes TK odniósł się także do kwestii orzekania. Jak wskazał, w tego typu sprawach Trybunał ma orzekać w pełnym składzie, czyli w minimum jedenastu sędziów. Zaznaczył jednak, że dwoje nowych sędziów skierowało do niego pismo, z którego - jak mówił - mogłoby wynikać, że nie będą oni uczestniczyć w pełnych składach. Jednocześnie Święczkowski podkreślił, że dwoje nowych sędziów podjęło pracę.

Wiem, że przygotowują projekty jakiejś decyzji i będą rozpoczynać spotkania z innymi sędziami, narady. Więc to nie jest tak, że ta dwójka sędziów nowych nie pracuje

– podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka