Sprawa Rafała Gawła
Rafał Gaweł, twórca "Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych", został skazany za przestępstwa finansowe - wyłudził 220 tys. zł z jednego z banków oraz 107 tys. zł od Fundacji Batorego. Według ustaleń organów ścigania łączna kwota wyłudzeń wyniosła około 800 tys. złotych. Mężczyzna zamiast poddać się karze, wyjechał z kraju i udał się do Norwegii.
W marcu 2019 r. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wystąpiła o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Gaweł zwrócił się jednak do władz norweskich o przyznanie mu azylu politycznego, argumentując, że w Polsce jest rzekomo prześladowany.
Do Norwegii Gaweł wraz z rodziną przyjechał 7 stycznia 2019 roku. Według jego relacji uciekł z Polski samochodem, a przekraczając norweską granicę, nie miał ważnego paszportu. "Polskie władze pozbawiły mnie paszportu, ale dzięki kontaktom dyplomatycznym, których nie mogę ujawnić, dotarliśmy do Norwegii" - opowiadał.
Następnie dalej kierował "Ośrodkiem Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych". Wielokrotnie atakował środowiska patriotyczne. Wysyłał mi.n pozwy sądowe o rzekome zniesławienie. O działaniach Gawła szczegółowo informowaliśmy na łamach Niezależna.pl, m.in. w poniższym tekście:
Nigdy się nie przyznał
Gaweł nigdy nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, argumentując m.in., że cała sprawa to zemsta śledczych za składanie przez niego licznych zawiadomień dotyczących "propagowania faszyzmu".
"Wygrzebano sprawy z mojego życia, które mogły być co najwyżej sprawami cywilnymi, np. umowy budzące kontrowersje podmiotów gospodarczych. W moim przypadku prokuratorzy stwierdzili, że działałem z zamiarem oszustwa. Jeżeli złożyliśmy wniosek o dotację i moi podwładni zrobili w dokumentach jakąś pomyłkę, prokuratura automatycznie kwalifikowała to jako wyłudzenie"
– mówił w październiku 2020 r. w wywiadzie z "Gazetą Wyborczą".
W gazecie "VG" Gaweł utrzymywał, że założona przez niego organizacja jest "solą w oku" polskich władz, gdyż przyczyniła się do wykrycia rzekomych powiązań policji z neonazistami. Twierdził też, że w Polsce został siłą umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, gdzie dzielił celę z zabójcą.
Interpelacja posłów PiS
27 października 2025 r. do ministra sprawiedliwości wpłynęło zapytanie poselskie nr 2856 dotyczące aktualnego statusu oraz dalszych działań władz polskich wobec Rafała Gawła. Posłowie przypomnieli, iż strona norweska odmówiła ekstradycji skazanego, wskazując na przyznanie mu azylu politycznego oraz - w ocenie władz Norwegii - niespełnienie przesłanek dopuszczalności wydania.
Parlamentarzyści zwracali uwagę, że mimo prawomocnego wyroku dwóch lat pozbawienia wolności za przestępstwa gospodarcze - w tym oszustwa na szkodę instytucji publicznych i prywatnych - Rafał G. pozostaje aktywny medialnie, inicjuje postępowania sądowe w Polsce oraz publicznie deklaruje, iż został usunięty z baz Interpolu i może swobodnie podróżować.
Autorzy zapytania domagali się informacji, czy od czasu udzielenia poprzedniej odpowiedzi podjęto nowe działania w celu doprowadzenia skazanego do odbycia kary, czy jego status w Systemie Informacyjnym Schengen oraz w systemie Interpolu uległ zmianie, a także czy władze norweskie zostały oficjalnie poinformowane o aktualnym stanie sprawy. Pytano również, czy rząd kierowany przez Donalda Tuska podejmuje działania dyplomatyczne lub prawne zmierzające do wznowienia procedury ekstradycyjnej bądź pogłębienia współpracy międzynarodowej.
"Ministerstwo Sprawiedliwości kapituluje przed skazanym na więzienie Gawłem"
Jeden z autorów interpelacji, poseł Dariusz Matecki, poinformował, iż otrzymał właśnie odpowiedź wystosowaną przez Arkadiusza Myrchę, sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Mamy to na piśmie: Ministerstwo Sprawiedliwości kapituluje przed skazanym na więzienie Gawłem! Spójrzcie na ten absurd. Kiedy trzeba ścigać przeciwników politycznych, machina państwa działa błyskawicznie. Pojawiają się nawet groźby "przewiezienia w bagażniku". Ale w sprawie Rafała Gawła – prawomocnie skazanego na dwa lata więzienia – ministerstwo Bodnara, Żurka i Myrchy nagle „nie posiada instrumentów prawnych”.
– wskazał polityk.
Myrcha w swojej odpowiedzi na interpelację napisał:
Z informacji przekazanej przez Prokuraturę Krajową wynika, że Prokuratura Krajowa ekspediowała do władz norweskich wniosek o ekstradycję Rafała G., tym niemniej miało to miejsce na etapie postępowania przygotowawczego. Prokuratura nie posiada instrumentów prawnych umożliwiających sprowadzenie do Polski osoby prawomocnie skazanej wyrokiem sądowym, a zatem udzielenie odpowiedzi na pytania interpelacji pozostaje poza jej kompetencjami
– czytamy.
Poseł Matecki zadał też następujące pytanie: "Skoro w Polsce przywrócono rzekomą "praworządność", to dlaczego Gaweł wciąż ukrywa się za 'azylem'? Przecież teraz rządzą jego ideowi sojusznicy! Czyżby "prześladowanie" było tylko wygodną bajeczką dla norweskich urzędników, by uniknąć odsiadki?".
Polityk PiS zwrócił się też z apelem do norweskich władz.
Oddajcie nam tego człowieka! W Polsce już jest "bezpiecznie", a celę ma zasądzoną za swoje czyny, nie za politykę
– wskazał.