W czwartek Donald Tusk podczas konferencji prasowej potwierdził, że dotychczasowy minister ds. koordynacji polityki rządu, Maciej Berek, będzie kandydował na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
W poniedziałek na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że Maciej Berek jest już kandydatem na sędziego TK; zgłosiła go grupa posłów klubu KO - kandydaturę ma zaopiniować sejmowa komisji sprawiedliwości i praw człowieka [na końcu tekstu]. Tego samego dnia w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego z piątku, 14 sierpnia, o odwołaniu z urzędu ministra Berka. Postanowienie zostało wydane na podstawie art. 161 Konstytucji RP, który stanowi, że prezydent, na wniosek premiera, dokonuje zmian w składzie Rady Ministrów.
Obecna koalicja w przygotowanej w 2024 r. ustawie o TK zakładała 4-letnią karencję dla polityków, w tym ministrów, przed ubieganiem się o stanowisko sędziego TK. Ustawa została zawetowana przez prezydenta RP. Jak zmianę zdania w tej kwestii tłumaczył Tusk?
"Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, by pomóc naprawić tę sytuacją, którą mamy z wadliwym TK. Jest człowiekiem kompetentnym, odważnym, bezinteresownym. Ma tę "wadę", że był ministrem w rządzie. Wspierałem ustawę, która przepadła, bo było weto poprzedniego, też PiS-owskiego, prezydenta, tak, aby w ogóle nie było najmniejszych śladów polityki w TK. Ja nie zmieniłem poglądów, ale nie mogę już dłużej patrzeć"
– mówił w czwartek premier.
Według wstępnego porządku obrad Sejm może dokonać nowego sędziego TK na miejsce sędziego Justyna Piskorskiego (we wrześniu kończy się mu kadencja) na pierwszym posiedzeniu izby, które rozpocznie się 2 września. Oprócz Berka na sędziego TK będzie kandydować też Artur Kotowski, który ponownie został zgłoszony przez klub Prawa i Sprawiedliwości.
Komentarz prezesa TK
Odnosząc się do informacji - wówczas doniesień medialnych - o kandydaturze Berka na stanowisko sędziego TK prezes Trybunału Bogdan Święczkowski stwierdził, iż są to "bardzo niepokojące doniesienia". - Uważam go za osobę uwikłaną w działania, które – po przeprowadzeniu odpowiednich śledztw – prokuratura mogłaby uznać za przestępcze - powiedział w programie "Trzynasta Edyty Lewandowskiej" na antenie TV Republika.
Jak stwierdził, "nie ma dla niego znaczenia, kogo Sejm wybierze na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, pod warunkiem że osoba ta spełnia wymagania stawiane kandydatom na sędziów Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego". Przypomniał, że "powinna mieć nieskazitelny charakter i wyróżniać się wiedzą prawniczą - jeżeli te warunki są spełnione, parlament może dokonać wyboru, następnie do prezydenta należy decyzja, czy i kiedy przyjmie od tej osoby ślubowanie".
Dokument - Druk 3006