Rośnie katastrofalne zadłużenie finansów publicznych, doskwiera bezrobocie, trwają masowe zwolnienia i spada realna siła nabywcza pensji obywateli.
Do tego obrazu należy dodać ukrywane przed obywatelami dotowanie obcego, coraz bardziej Polsce nieprzychylnego kraju, jakim jest Ukraina. W tym wypadku nikt nie potrafi wytłumaczyć, jakie względy powodują, że okrada się Polaków tylko po to, aby wysyłać na Ukrainę wciąż nowe dotacje i pomoc.
Jaki interes gospodarczy za tym stoi – odpowiadam: żaden!
Jeżeli w gospodarce nie ma towarów będących własnymi markami, to taki system skazany jest na bycie podwykonawcą, uzupełnieniem dla obcych planów i obcego interesu gospodarczego. Jeżeli nawet na słynnym przekopie przez Mierzeję Wiślaną nie zatrudniono polskich firm do pogłębiania toru wodnego wiodącego do Elbląga, tylko – w miejsce Polaków – pojawiły się tam firmy niemieckie i holenderskie, to jakim cudem polska gospodarka ma się rozwijać?
W czasach pierwszych rządów Donald Tuska z Polski wyjechało prawie dwa i pół miliona młodych i kreatywnych ludzi, zaczęli budować swój byt w Wielkiej Brytanii i kilku innych krajach. Wytworzyła się gigantyczna luka na krajowym rynku pracy, w tę lukę napłynęli obcy, przede wszystkim Ukraińcy. Nie ma sensu dociekać też, czy była to zaplanowana operacja, czy działania chaotyczne, faktów się nie cofnie. Mamy rosnącą mniejszość narodową, która ma coraz większe roszczenia. Do tego dochodzi katastrofalna sytuacja demograficzna Polaków. Bedzie to powodowało jeszcze większe napięcia z napływającymi tu obcymi nam kulturowo ludźmi, którzy będą wprowadzać swoje zwyczaje, a wśród nich rozrastającą się korupcję, i drugie, nieformalne, życie gospodarcze. Burzący się porządek społeczny to także wyjątkowy i zupełnie nieplanowany koszt gospodarczy zachodzących u nas przemian.
Koszt niesuwerennych rządów Donalda Tuska jest zresztą coraz większy. Przykładem tego jest właściwe wygaszenie niezbędnego dla rozwoju projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego, który został rozmyty niejasnymi deklaracjami i pozorowanymi działaniami. Trwa regres istotnych badań naukowych, które w każdym kraju stoją na czele innowacji i nowych technologii, które zawsze są przecież najważniejszymi czynnikami bogacenia się narodów i wzrostu stopy życiowej. Brak wspierania rozwoju najnowszych technologii odbija się fatalnym echem w całej gospodarce. Rosną czarne leje służby zdrowia i systemu emerytalnego, które prędzej czy później doprowadzą do katastrofy publicznych finansów państwa.
Krach budżetowych finansów zbiega się niestety z lawinowo rosnącymi długami polskich samorządów. Finanse dużych miast chwieją się coraz mocniej i tylko księgowe sztuczki powodują, że – z powodu bankructwa – nie rządzą w nich jeszcze komisarze.
Rozbudowany program zasiłków społecznych coraz częściej staje się łupem zorganizowanych grup przestępczych – przede wszystkim ukraińskich.
Sytuacja polskiej gospodarki – od czasu wprowadzenia przez Mateusza Morawieckiego tzw. Polskiego Ładu – stale się pogarsza i niestety wróciły obrazy dobrze ubranych ludzi, którzy grzebią po śmietnikach. To dużo ważniejszy miernik stanu gospodarki kraju niż bełkotanie opłaconych „ekspertów”.
Minister sponsorów zagranicznych - czytaj najnowszy numer tygodnika #GazetaPolska!
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) August 12, 2026
Więcej na https://t.co/OnIeddfVvX oraz wygodnej prenumeracie dostępnej na https://t.co/4iBN2D7fFX pic.twitter.com/9FGyONco3d