Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polityka

Polska kontra problem z migrantami. Kaczyński ostro: Tusk kłamie, że nic się nie dzieje!

"To nie jest tylko kwestia imigracji, nielegalnej imigracji i zagrożeń, które są z tym związane. To także kwestia suwerenności, niepodległości Polski. Bo polityka Tuska nie jest polityką państwa niepodległego, tylko podległego, które już nie jest nawet tym partnerem juniorem, jak to się często w publicystyce czy politologii mówi, jest po prostu podporządkowana" - mówił Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas konferencji prasowej w Rosówku.

Autor: Anna Zyzek

Na przestrzeni ostatnich tygodni, z kolejnych polskich miejscowości napływają informacje o nielegalnych migrantów przechadzających się po ulicach. Lub lokowanych w miejscach nieprzystosowanych do ich pobytu, np. w domach dziecka, gdzie cudzoziemcy panoszą się, próbując narzucać swoje zasady. To wszystko dzieje się z uwagi na wwożenie migrantów do Polski - przez służby niemieckie.

Reklama

W czasie, gdy polski rząd nie działa w zakresie obrony bezpieczeństwa Polek i Polaków przed napływającymi do naszego kraju migrantami, sprawę w swoje ręce bierze Ruch Obrony Granic. Stale powiększający się ruch patriotów niemal co chwilę informuje o kolejnych przypadkach koniecznej interwencji. Jednak to, wyraźnie nie podoba się Donaldowi Tuskowi, który kilkukrotnie wypowiedział się w sposób krytyczny - właśnie o obrońcach granicy.

Ale... rząd - wreszcie - zapowiedział kontrole na granicy polsko-niemieckiej, jednak i wokół tego pojawia się coraz więcej komentarzy, mówiących wprost: działanie PR-owe. 

Kaczyński: to nie jest nasza odpowiedzialność

Dziś po południu, w Rosówku, gdzie znajduje się polsko-niemieckie przejście graniczne, pojawili się czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości - w tym prezes ugrupowania, Jarosław Kaczyński.

Głównym tematem wystąpienia lidera PiS była nielegalna migracji i proceder związany z przerzucaniem migrantów przez niemieckie służby.

Jarosław Kaczyński w dosadnym tonie wypowiedział się na temat polityki Donalda Tuska, szefa rządu, właśnie w tej kwestii.

Wiadomo, jego credo polityczne to jest podporządkowanie się, bezwzględne podporządkowanie się Niemcom. I tutaj mamy takie ewidentne przykłady tego, bo to są rzeczy po prostu niesłychane, żeby jedno państwo drugiemu, formalnie będącemu w jednym sojuszu militarnym i w jednej organizacji, takiej jak UE i związane te państwa są różnego rodzaju układami, przepychało w sposób całkowicie bezpodstawny tysiące emigrantów, nielegalnych emigrantów, w gruncie rzeczy nie wiemy kogo, ale w każdym razie ludzi, którzy mogą zakłócić bezpieczeństwo Polaków i już w wielu wypadkach je zakłócają

– mówił.

Dalej, lider PiS mówił również o polityce "otwartych drzwi", którą przed laty stosowała była niemiecka kanclerz - Angela Merkel. Wskutek podejmowanych wówczas działań, teraz Berlin zmaga się z problemami wywoływanymi przez migrantów. I chcąc się ich pozbyć - przerzuca cudzoziemców do Polski. 

To, że niemiecka władza, że ex kanclerz pani Merkel podjęła kiedyś fatalne decyzje, to nie jest nasza odpowiedzialność i nie mamy żadnego powodu, żeby ponosić tego ciężkie konsekwencje. A takie konsekwencje będą i dlatego nie możemy w żadnym wypadku obojętnie przechodzić wobec samego aktu, wobec tego, że władza, którą dzisiaj mamy, kłamie, sam Tusk kłamie w sposób po prostu niesłychany, twierdząc że właściwie nie wiadomo co się dzieje, albo że się nic nie dzieje

– ocenił Jarosław Kaczyński.

Jak podkreślił - "to nie jest tylko kwestia imigracji, nielegalnej imigracji i zagrożeń, które są z tym związane. To także kwestia suwerenności, niepodległości Polski".

"Bo polityka Tuska nie jest polityką państwa niepodległego, tylko podległego, które już nie jest nawet tym partnerem juniorem, jak to się często w publicystyce czy politologii mówi, jest po prostu podporządkowana. Nie reaguje na działania, które w normalnych warunkach powinny być natychmiast przerwane przez polskie władze i reakcja powinna być zdecydowana i jednoznaczna. Niektórzy twierdzą: nie ma do tego podstaw prawnych"

 - dodał szef Prawa i Sprawiedliwości.

I kontynuował: "są podstawy prawne, bo tak naprawdę my nie jesteśmy w stanie ustalić, kim ci ludzie są, ale my proponujemy owe rozwiązanie, to znaczy ustawę, na razie projekt, ale to przecież bardzo łatwo uchwalić, nie ma wątpliwości, że obecnie jeszcze urzędujący prezydent Andrzej Duda i przyszły prezydent Karol Nawrocki, gdyby to się przedłużyło, tą ustawę podpiszą, o prawie państwa polskiego, a w praktyce prawie ministra spraw wewnętrznych, aby rozporządzeniem ustalił listę krajów, z których my obywateli nie przyjmujemy".

Za przykład, przywołał Stany Zjednoczone, które wraz z zaprzysiężeniem Donalda Trumpa na prezydenta, radzą sobie z nielegalną migracją. 

Krótko mówiąc, żebyśmy zastosowali tę metodę, która jest w świecie stosowana, chociażby przez USA i to da pełną podstawę prawną naszym służbom do tego, by się przeciwstawiać

– mówił Kaczyński.

Wniosek o referendum

Jarosław Kaczyński powtórzył, że potrzebne jest w tej sprawie referendum - ponowne. 

Będziemy to kontynuować i to można powiedzieć idzie, tych podpisów [pod wnioskiem o referendum] jest coraz więcej i przyjdzie taki moment, nie potrafię w tej chwili powiedzieć dokładnie jaki to będzie dzień, ale nie taki bardzo odległy, w którym złożymy ten wniosek. Ten wniosek jest bardzo potrzebny

– przyznał.

 

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl
Reklama