Morawiecki był gościem Dnia Pamięci w ramach X Międzynarodowego Festiwalu Szachowego im. Lecha Kaczyńskiego, poświęconego tematyce bezpieczeństwa energetycznego według patrona imprezy.
Były premier podkreślił, że po wstąpieniu Polski do NATO i Unii Europejskiej polskie elity polityczne wpadły w próżnię. Jak dodał, niewielu polityków potrafiło wytyczać bardzo istotne zadania i szukać węzłowych tematów w geopolityce i geometrii Europy Środkowej.
- W tę próżnię, w to miejsce wszedł wtedy jeszcze prezydent Warszawy i wkrótce potem prezydent RP Lech Kaczyński, który zaproponował m.in. nowe rozumienie suwerenności państwa. To takie rozumienie, które z jednej strony opiera się o siłę materialną, finansową państwa, a z drugiej
- niezależność energetyczną - zauważył wiceprezes PiS.
Morawiecki podkreślił, że Lech Kaczyński zaproponował wówczas odważne rozwiązania gazowe, postawił trwałe fundamenty pod suwerenność energetyczną. Zaznaczył, że to był m.in. Baltic Pipe, a już po śmierci prezydenta wprowadzono stopniowe uniezależnianie się dostaw rosyjskiego gazu.
- Polska dzięki tamtym decyzjom Lecha Kaczyńskiego i naszym decyzjom po 2015 r. stała się nie tylko bardziej suwerenna, ale stała się dostarczycielem bezpieczeństwa energetycznego, a w związku z tym dostawcą bezpieczeństwa w szerszym rozumieniu dla innych, dla naszych sąsiadów. Są oni bardziej bezpieczni, silni i niezależni od szantażu przez to, że mają połączenia z Polską, tak jak Litwa, która dzięki nam stała się niezależnym energetycznie krajem, a częściowo również Łotwa i Estonia z zakresie energii elektrycznej i zakresie gazowym
- ocenił wiceszef PiS.
Morawiecki podkreślił, że dzięki „koncepcji konsekwentnie realizowanej z przerwą na lata 207-2015 i znacznie spowalnianej po 2023 r. staliśmy się integratorem bezpieczeństwa, do pewnego stopnia liderem bezpieczeństwa i dostawcą bezpieczeństwa”.