Zdaniem przedstawicieli spółki, odkrycie jest największym w historii Polski oraz jednym z największych w Europie w ostatniej dekadzie. CEP podkreśla, że ujawniony przypadek traktuje jako fundament do długofalowego, odpowiedzialnego zagospodarowania polskich zasobów morskich.
Odwiert wiertniczy, którym dokonano odkrycia to Woli East 1. Pod koniec kwietnia br. CEP zakończył przy nim testowe prace, które trwały 70 dni. Roboty były możliwe dzięki koncesji przyznanej spółce przez polskie ministerstwo klimatu i środowiska w 2017 roku. Po zakończonych pracach informowano, że choć dokładna analiza danych potrwa kilka miesięcy, to wstępne wyniki wskazują, iż w rejonie może znajdować się do 16,5 mld metrów sześciennych gazu ziemnego. Jak widać, rezultat przerósł oczekiwania.
Warto przypomnieć, iż pracom na Morzu Bałtyckim sprzeciwiali się Niemcy. Polskie władze za wydanie zgody skrytykował minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus. Twierdził, że działania, które mogą mieć konsekwencje ekologiczne wymagają wcześniejszego poinformowania sąsiada. Polskie władze podkreślały, że koncesja na prace na Bałtyku została wydana zgodnie z krajowymi przepisami.
Spółka CEP szacuje, iż łączna ilość zasobów koncesji Wolin obejmuje ponad 33 mln ton wydobywalnej ropy naftowej i kondensatu a także 27 mld metrów sześciennych gazu o jakości handlowej.