Unijne instytucje wielokrotnie łamały traktaty i próbowały zawłaszczać sobie kompetencje krajów członkowskich. Z tego powodu premier Mateusz Morawiecki skierował pytanie do Trybunału Konstytucyjnego, aby ten ocenił, czy unijne prawo może stać nad polską konstytucją.
− Kwestia nadrzędności prawa unijnego nad krajowym, jak błędnie interpretują to urzędnicy KE, jest negowana także przez inne państwa członkowskie. Zgodnie z traktatami Unia Europejska powinna być związkiem suwerennych, niezależnych państw, a instytucje unijne powinny działać tylko na podstawie kompetencji, które na mocy prawa zostały im przekazane przez państwa członkowskie
– powiedziała "Gazecie Polskiej Codziennie" europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska. – Obserwując ostatnie działania KE, można wysnuć tezę, że dąży ona do tego, by przy wykorzystaniu TSUE stopniowo przesuwać granice kompetencji organów unijnych, a tym samym dążyć do federalizacji UE. Łamanie traktatów i przekraczanie kompetencji przez unijne instytucje stało się już normą – dodała.
Działaniom europejskich instytucji sprzeciwia się coraz więcej państw UE. Wątpliwości na temat unijnych kompetencji pojawiły się już m.in. we Francji, w Hiszpanii, Rumunii i w Niemczech. Były prezes niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Andreas Vosskuhle skrytykował np. Komisję Europejską oraz TSUE za dążenia do utworzenia państwa federacyjnego.
Głos w sprawie zabrał także Paweł Mucha, społeczny doradca prezydenta Andrzeja Dudy. – Proszę zwrócić uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który był wydawany, tzw. wyrok akcesyjny, kiedy Polska po wejściu do Unii Europejskiej te problemy rozpatrywała. Wtedy pojawiło się to stwierdzenie, jeżeli chodzi o orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, że TK jest sądem ostatniego słowa, jeżeli chodzi o polską konstytucję i niezależnie od tego, że orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości czy też Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podnosi kwestie nadrzędności prawa unijnego wobec prawa krajowego, to polski trybunał podobnie, jak inne sądy konstytucyjne w Europie, bardzo wyraźnie w swoim dotychczasowym orzecznictwie podkreślał, że ten prymat nie dotyczy materii konstytucyjnej. To znaczy, że nie jest odnoszony do sytuacji wprost uregulowanej w ustawie zasadniczej – mówił w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską na antenie Radiowej Jedynki.