Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Czego oczekiwać po rozmowie prezydentów USA i Rosji? Kownacki: „Putinowi trzeba postawić jasne granice"

Dziś wieczorem polskiego czasu odbędzie się rozmowa prezydentów Stanów Zjednoczonych i Rosji. Będzie miała charakter wideokonferencji. Czego można się spodziewać po tej rozmowie? - Ja bym chciał, żeby była bardzo jasno postawiona granica Putinowi, który obecnie gra na wielu fortepianach, próbuje zdestabilizować sytuację w Europie - powiedział dla portalu Niezależna.pl, wiceszef sejmowej komisji obrony narodowej , poseł Bartosz Kownacki.

Autor:

Jak poinformował w środę Biały Dom, prezydent USA Joe Biden będzie w czwartek rozmawiał telefonicznie z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Tematem przewodnim dialogu ma być sytuacja na Ukrainie. Poruszona zostanie również kwestia nadchodzących rokowań dyplomatycznych z Rosją, o czym uprzednio amerykański prezydent rozmawiał z przywódcami w Europie.

"Putin gra na wielu fortepianach"

W rozmowie z Bartoszem Kownackim - wiceprzewodniczącym Komisji Obrony Narodowej, portal Niezalezna.pl zapytał czego można oczekiwać po dialogu Putin-Biden. 

"To są dwie różne rzeczy, czego można się spodziewać, a czego można oczekiwać. Ja bym chciał, żeby była bardzo jasno postawiona granica Putinowi, który obecnie gra na wielu fortepianach, próbuje zdestabilizować sytuację w Europie. Mowa tu o kwestii bezpieczeństwa energetycznego, kwestii naszej wschodniej granicy i kwestii Ukrainy. I tego właśnie oczekiwałbym od naszego sojusznika."

- powiedział Bartosz Kownacki.

"Jednakże, w stosunku do Rosji pokazywana jest zbyt duża uległość, która miała miejsce szczególnie na początku, a w zasadzie jest kontynuowana - były np. informacje o wstrzymaniu dodatkowych pieniędzy na zbrojenie, doposażenie czy modernizację ukraińskiej armii i było to argumentowane chęcią nawiązania dialogu z Rosją, a nie rozwijania konfliktu."

- kontynuował.

Zdaniem wiceprzewodniczącego Komisji Obrony Narodowej, rozmowa może przebiec w taki sposób, że to Putin będzie mówił, czego chce, czego żąda, a Biden będzie tylko słuchał i przytakiwał.

"Obawiam się, że to będzie jednak sytuacja, w której to Putin będzie nakazywał i żądał, a Biden będzie słuchał i będzie uległy - co jest zasadniczym błędem amerykańskiej polityki od wielu lat. Wiemy, że Rosjanie tylko na stanowcze, kategoryczne działania, ulegają. Tak było zawsze. Wtedy Rosjanie się wycofują. Tego możemy oczekiwać, ale obawiam się, że tak niestety nie będzie."

Zapytany o to, czy ta rozmowa może wpłynąć w jakikolwiek sposób na sytuację na Ukrainie, Bartosz Kownacki odpowiedział:

"Moim zdaniem - niewiele. Uważam, że Putin ma napisany scenariusz. Niekoniecznie tym najważniejszym scenariuszem jest wojna, tam jest kilka elementów do osiągnięcia. Jeżeli osiągnie postawione cele w inny sposób, wojny nie będzie. Aczkolwiek, jednym ze scenariuszy na pewno działania zbrojne są, bo od dawien dawna były plany okrojenia Ukrainy. Wiemy, co dzieje się w Mołdawii, dlatego myślę, że chęć odcięcia Ukrainy od Morza Czarnego jest najbardziej realną wizją. Ale to można zrealizować na wiele sposobów. Trudno przewidzieć, jak to będzie wyglądało."

"Niekiedy stanowcze słowo jest lepszą gwarancją, że nie dojdzie do konfliktu, niż bierność, która ma tutaj miejsce"

- reasumował Kownacki.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane