Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński zamiast SAFE proponują "Polski Sejf 0%. W miejsce pożyczki od Brukseli, NBP może przekazać 185 mld zł ze środków na potrzeby uzbrojenia polskiej armii. "To suwerenna alternatywa, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami, kredytem do 2070 roku i uzależnieniem od sytuacji politycznej w UE" – podkreślił w środę prezydent Karol Nawrocki.
Tymczasem koalicja rządząca jeszcze przed przedstawieniem dalszych szczegółów prezydenckiego programu rozpoczęła jego zmasowaną krytykę, głównie ustami swoich polityków.
Ja nie wiem, Polacy nie wiedzą i chyba sam pan Glapiński też jeszcze nie wie [skąd wziąć 185 mld zł]. Nie wiem, słuchałem wczoraj tej konferencji pana Glapińskiego z panem prezydentem. Mówiąc szczerze - zero konkretów. To wygląda na takie hasło reklamowe. Kredyt 0% zawsze ładnie brzmi. Chwilówki też się tak reklamują. Natomiast nie usłyszałem żadnych konkretów
– powiedział Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
"Ekspertem" w rzeczonej dziedzinie postanowił zostać też prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Prezydencki program nazwał "opowieścią o alternatywie", której jak stwierdził - "nie kupuje".
SAFE to inwestycja w polską siłę, europejską zdolność odstraszania i w konkretne gwarancje bezpieczeństwa.
– uważa Trzaskowski.
Kilka słów o SAFE - bo tu chodzi o bezpieczeństwo, nie o polityczne gierki.
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) March 5, 2026
W tak niepewnych czasach zdrowy rozsądek mówi jedno: wzmacniamy polski przemysł zbrojeniowy, a to, czego nie jesteśmy w stanie szybko wyprodukować sami, kupujemy w Europie i Ameryce. Dokładnie tak buduje…
"Jesteśmy otwarci na propozycję, by do blisko 200 mld zł z programu SAFE dołożyć kolejne 180 mld zł na rozwój armii i infrastruktury wojskowej. To nie mogą być projekty konkurencyjne, tylko uzupełniające" – podkreślił z kolei wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jesteśmy otwarci na propozycję, by do blisko 200 mld zł z programu SAFE dołożyć kolejne 180 mld zł na rozwój armii i infrastruktury wojskowej. To nie mogą być projekty konkurencyjne, tylko uzupełniające. Wspólnie, oba programy, pozwolą jeszcze szybciej zbudować najsilniejszą…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 5, 2026
"Europejski SAFE jest bezpieczniejszy" – to z kolei słowa szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
Prezydencki Safe 0% to propozycja sprzedaży lub zastawienia części polskich rezerw złota.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 5, 2026
Jeśli cena złota ma spaść, to faktycznie czysty zysk ale jeśli wzrośnie, to ryzyko dużej straty.
W każdym razie byłaby to spekulacja na cenie złota.
Europejski SAFE jest bezpieczniejszy.
"Tusk dostał zadanie, które musi zrealizować"
O komentarz do sprawy portal Niezależna.pl poprosił Bartosza Kownackiego, byłego wiceszefa MON, obecnie wiceprzewodniczącego Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON).
Skala obrony europejskiego programu SAFE przez obóz rządzący, potwierdza, że tam musiał być podpisany jakiś niesłychanie istotny cyrograf. Niezrozumiałe jest to, że odrzuca się propozycję, w ramach której bezkosztowo, z polskich środków, można znacząco wzmocnić zdolności polskiej armii. Bez wszelkich uwarunkowań: finansowych, terminowych. Propozycja pana prezydenta Karola Nawrockiego jest nieporównywalnie lepsza.
– podkreśla nasz rozmówca.
Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Być może chodzi o to, by być zakładnikiem Unii Europejskiej. Żeby później uzasadniać, dlaczego premierem nadal powinien być Donald Tusk, bo tylko on jest gwarantem realizacji tego programu.
– dodaje.
Druga rzecz, to pieniądze z tego funduszu. W pierwszym rzucie, owszem, będzie można kierować je do polskich zakładów zbrojeniowych. Jednak w następnym będzie to niemożliwe. Dlaczego? Bowiem trzeba będzie znaleźć partnera, który wspólnie z nami chciałby coś kupić w polskich zakładach. Konia z rzędem temu, kto poza granicami Polski znajdzie takiego partnera. W związku z tym będziemy zmuszeni wydawać te pieniądze we Francji i Niemczech. Nie ma złudzeń, że ta ścieżka zbrojeniowa jest ukierunkowana właśnie na te dwa państwa, do rozruszania ich przemysłu.
– uzupełnia.
SAFE służy temu samemu, co umowa Mercosur – rozruszaniu niemieckiej gospodarki. Donald Tusk wie o tym i wie, jakie ma zadanie, które musi zrealizować.
– podkreśla polityk PiS.
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Republiki Rumunii, Nicusorem Danem, prezydent Karol Nawrocki wskazał, że dzisiaj zaplanowane zostanie spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. W kolejnym spotkaniu weźmie udział także prezes Narodowego Banku Polskiego, prof. Adam Glapiński.
"Trudno będzie oczekiwać konsensusu po takim spotkaniu" – nie ma wątpliwości Bartosz Kownacki.
W kwestiach bezpieczeństwa należy odłożyć politykę, różnego rodzaju uwarunkowania. Ze strony obozu premiera tego jednak nie widać. Gdyby nie było żadnych zewnętrznych zależności, być może do takiego porozumienia by doszło. Trzeba jednak pamiętać, że to nie Tusk jest mocodawcą w sprawie programu SAFE. Jest wyłącznie wykonawcą.
– kończy.