W wywiadzie dla TVN24 ambasador USA poinformował, że prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przybędzie do Warszawy w poniedziałek 20 lutego wieczorem.
"Prezydent Biden wygłosi przemówienie o 17:30 we wtorek do narodu polskiego. Wszyscy są zaproszeni. Będzie to miało miejsce w Arkadach Kubickiego, w ogrodach Zamku Królewskiego"
- poinformował.
- Myślę, że prezydent Biden chce wrócić do Polski i powiedzieć "dziękuję" - powiedział Brzezinski.
"To jest historyczny moment. Nigdy wcześniej prezydent USA nie był w Polsce dwa razy w ciągu jednego roku. To jest ogromny zaszczyt" - ocenił ambasador.
Jak mówił ambasador, miejsce przemówienia amerykańskiego prezydenta jest ważne. "Arkady Kubickiego są na Starym Mieście. Stare Miasto, tak jak cała Warszawa, było tragicznie zniszczone w czasie II wojny światowej, odbudowane z popiołów. Ta symbolika odbudowy z popiołów ma tak głębokie znaczenie biorąc pod uwagę to, co chcemy zrobić, co zrobimy z Ukrainą" - podkreślił.
Pytany, jakiego rodzaju przesłanie przekaże Biden z Warszawy do Moskwy, ambasador odpowiedział: "Że będziemy stali przy Ukraińcach tak długo, jak będzie to konieczne. Nie zostawimy ich samych sobie. Nie zatrzymamy się, nie cofniemy się. Będziemy wspierać Ukraińców tak długo, jak będzie to konieczne. Będziemy chronić tych, którzy wspierają Ukraińców, takich jak Polska i każdy centymetr ziemi".
Brzezinski przekazał także, że życzeniem Bidena było to, aby na przemówienie byli zaproszeni wszyscy.
"Terytorium NATO jest chronione, Sojusz jest spójny - wspiera z powodzeniem naród ukraiński, aby mógł się sam bronić, a naród polski przyjął miliony uchodźców" - mówił ambasador i wskazywał, że szybka mobilizacja Polaków, aby pomóc Ukraińcom przemawia do narodu amerykańskiego. "Dla mnie jako Amerykanina przypomina mi to odpowiedź Ameryki po ataku na Pearl Harbor - nastąpiła szybka mobilizacja, przemysł przestawił się na szlaki wojenne" - dodał.
Brzezinski mówił także, że podczas wizyty Bidena zaplanowane jest spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. "Stosunki amerykańsko-polskie w tej chwili mają tak wiele wymiarów. Jest wymiar wojskowy - ponad 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy stacjonuje na polskiej ziemi stojąc ramię przy ramieniu z polskimi żołnierzami, aby bronić Polski i NATO" - podkreślał i wymieniał także współpracę organizacji pozarządowych, a także dobre stosunki biznesowe.
Innym z punktów wizyty amerykańskiego prezydenta będzie udział w szczycie Bukaresztańskiej Dziewiątki w środę, gdzie mowa będzie o dalszym wsparciu Ukrainy.