Wirtualna Polska opisała sprawę 4,5 mln zł pomocy powodziowej, która trafiła do trzech firm z Dziwiszowa na Dolnym Śląsku. Jedna z nich należy do męża Anny Konieczyńskiej, wiceprezes KARR. Firma otrzymała 200 tys. zł pożyczki z programu przeznaczonego dla przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi z września 2024 roku.
Według ustaleń WP wniosek dotyczący szkód został złożony dopiero w czerwcu 2025 roku, a więc około dziewięć miesięcy po powodzi i już po objęciu przez Konieczyńską stanowiska w KARR. W dokumentacji wymieniono m.in. pęknięcia płytek, tynków i uszkodzenia tarasu. Portal zwrócił jednak uwagę, że na zdjęciach nie widać charakterystycznych śladów zalania. Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała również pod tym adresem zgłoszenia powodziowego. Sprawą programu zainteresowały się służby i instytucje państwowe.
Córka w związku z kontrowersyjnym influencerem
Osobnym wątkiem jest córka polityczki, która również nosi imię i nazwisko Anna Konieczyńska. Publicznie dostępny profil na Facebooku wskazuje na jej związek z Frankiem Rumakiem – na profilu znajdują się m.in. informacje o wspólnym pobycie oraz zdjęcia, na których występują razem.
To istotne o tyle, że Rumak w ostatnich dniach ponownie znalazł się w centrum zainteresowania za sprawą decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Rumak ukarany przez UOKiK
UOKiK nałożył na Franciszka Rumaka 169 068 zł kary za propagowanie programu partnerskiego International Markets Live (IML). Urząd uznał, że model działania programu miał cechy systemu promocyjnego typu piramida. Rumak został wskazany przez UOKiK jako jeden z czołowych polskich propagatorów IML.
Według ustaleń urzędu uczestnicy programu płacili za dostęp do materiałów edukacyjnych dotyczących m.in. rynków finansowych, kryptowalut i e-commerce, a następnie mogli uzyskiwać prowizje przede wszystkim za pozyskiwanie kolejnych uczestników i rozbudowywanie struktury.
UOKiK stwierdził stosowanie praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów i zakwalifikował działalność jako propagowanie systemu promocyjnego typu piramida. Urząd poinformował również, że po zakończeniu współpracy z IML Rumak i Grzegorz Baryła zaczęli promować platformę Jifu. Wobec jej programu partnerskiego UOKiK prowadzi obecnie postępowanie wyjaśniające, sprawdzając, czy również nie nosi on cech systemu promocyjnego typu piramida.