Jak wynika z opublikowanego na stronie Klubu Generałów pisma z 6 sierpnia 2026 roku, Centrum Operacyjne MON poinformowało prezesa Klubu Generałów i Admirałów RP, gen. dyw. w st. spocz. Marka Toczka, o decyzji kierownictwa resortu. „Uprzejmie informuję, że Pan Władysław Kosiniak-Kamysz, Wicepremier, Minister Obrony Narodowej wyraził zgodę na objęcie ww. wydarzenia patronatem honorowym” – czytamy w dokumencie dotyczącym zaplanowanych na 27 listopada 2026 r. obchodów 30. rocznicy powstania stowarzyszenia.
Cenckiewicz nie przebiera w słowach: „To człowiek Tuska i postkomunizmu”
Decyzja Władysława Kosiniaka-Kamysza wywołała stanowczą reakcję prof. Sławomira Cenckiewicza. Historyk przypomniał na platformie X (dawniej Twitter), kim byli ludzie tworzący to środowisko.
– napisał Cenckiewicz.
W swoim wpisie historyk odniósł się również bezpośrednio do postawy politycznej lidera PSL:
Tam wśród założycieli i działaczy byli zwykli bandyci zasłużeni w likwidacji partyzantki niepodległościowej jak Tadeusz Pietrzak czy Teodor Kufel, że o bandziorach z Naczelnej Prokuratury Wojskowej którzy winni się licznych przestępstw, w tym skazania na KS plk. Kuklińskiego -… https://t.co/OphKv1UEpl — Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) August 10, 2026
Czerwony rodowód Klubu Generałów
Klub Generałów to organizacja, w której przez lata działało wielu wysokich rangą oficerów z czasów PRL, ściśle związanych z komunistycznym reżimem i szkolonych w Związku Sowieckim. W przeszłości w Klubie można było znaleźć takie postaci jak gen. Franciszek Puchała (jeden z głównych planistów stanu wojennego), gen. Roman Misztal (wieloletni szef komunistycznego wywiadu wojskowego), gen. Józef Użycki (członek WRON i szef Sztabu Generalnego LWP), czy gen. Józef Baryła (członek WRON i Politbiura KC PZPR).
W stowarzyszeniu działał również gen. Józef Szewczyk – w stanie wojennym Naczelny Prokurator Wojskowy, którego podległe organy doprowadziły do zaocznego skazania na karę śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego. Seniorem Klubu był swego czasu gen. dyw. Teodor Kufel, wieloletni szef bezpieki wojskowej i absolwent kursów KGB w Moskwie z 1954 roku. W 2013 roku, za czasów rządów koalicji PO-PSL, ówczesny szef MON Tomasz Siemoniak podpisał z Klubem Generałów oficjalne porozumienie o współpracy. W imieniu Klubu umowę sygnował wtedy gen. Roman Harmoza – absolwent Wojskowej Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w Moskwie.
Powtórka z rozrywki. Niedawny skandal z ZŻWP
Decyzja o uhonorowaniu Klubu Generałów to nie pierwszy taki przypadek w ostatnich miesiącach. Jak ustaliła niedawno „Gazeta Polska”, Władysław Kosiniak-Kamysz objął również honorowym patronatem 45. rocznicę powstania Związku Żołnierzy Wojska Polskiego (ZŻWP) – organizacji powołanej w 1981 roku przy wsparciu ówczesnego aparatu władzy PRL i gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Na uroczystości w Muzeum Wojska Polskiego na warszawskiej Cytadeli szefa MON reprezentował Jakub Stefaniak (PSL).
Wśród uhonorowanych na tamtej imprezie znaleźli się m.in. Janusz Zemke (w stanie wojennym członek egzekutywy komitetu wojewódzkiego PZPR w Bydgoszczy ds. propagandy) oraz gen. dyw. w st. spocz. Bogusław Pacek, który w latach 1978–1990 służył w Wojskowej Służbie Wewnętrznej (WSW).
Odznaczono również gen. broni pil. Sławomira Dygnatowskiego, wobec którego w 2018 roku sąd orzekł, że złożył „niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne” (współpracował z WSW jako TW „Orion”), a także gen. dyw. Piotra Czerwińskiego, prawomocnie skazanego w 2017 roku za wykorzystywanie podległych żołnierzy do budowy prywatnego domu.
Podczas jubileuszu ZŻWP prezes związku, płk w st. spocz. Marek Bielec, dziękował kierownictwu MON za „wskrzeszenie” porozumienia zerwanego w 2016 roku przez Antoniego Macierewicza. W swoich tekstach Bielec chwalił rządy Donalda Tuska za „nową nadzieję”, ubolewał nad działaniami Instytutu Pamięci Narodowej (który nazwał „Instytutem Zemsty Narodowej”) i przekonywał, że „gen. Jaruzelski znany był ze swojej szczodrobliwości dla społeczeństwa”.