Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Miliony dla powodzian. Pieniądze dostała firma męża polityk KO. Jej samej powierzono rozdzielanie pomocy

Firma należąca do męża polityk Koalicji Obywatelskiej otrzymała 200 tys. zł preferencyjnej pożyczki z programu pomocy dla przedsiębiorców dotkniętych powodzią. W tym samym czasie Anna Konieczyńska, od lutego 2025 r. wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, zajmowała się w ramach swoich obowiązków instytucją rozdzielającą środki. Jak ustaliła Wirtualna Polska, wokół okoliczności przyznania pieniędzy pojawiły się poważne pytania dotyczące rzeczywistego zakresu szkód. Co więcej, nie ma nawet dowodów na to, że miejsce zostało faktycznie zalane podczas powodzi.

Chodzi o środki rozdysponowywane przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego (KARR), której niemal wszystkie akcje należą do samorządu województwa dolnośląskiego. Po powodzi z września 2024 r. agencja została jednym z operatorów programów wsparcia dla przedsiębiorców.

Jednym z beneficjentów była firma „Amarcord”, należąca do Piotra Konieczyńskiego, męża Anny Konieczyńskiej. Polityk KO od lutego 2025 r. jest wiceprezeską KARR. Według WP jej mąż o potwierdzenie szkód wystąpił dopiero w czerwcu 2025 r., dziewięć miesięcy po powodzi.

Podczas oględzin wskazano m.in. pęknięte płytki, uszkodzone fugi i spękania tynku. Na przedstawionych zdjęciach nie było jednak widać typowych śladów zalania, takich jak linia wody czy namuły. Mimo to gmina Jeżów Sudecki wydała zaświadczenie potwierdzające powstanie szkód w wyniku powodzi. We wrześniu 2025 r. KARR zawarła z firmą umowę na 200 tys. zł.

Dodatkowe pytania pojawiły się po sprawdzeniu danych Państwowej Straży Pożarnej i Wód Polskich. Strażacy nie odnotowali pod wskazanym adresem interwencji związanej z powodzią, a Wody Polskie przekazały, że nieruchomość nie została zalana przez potok Złotucha. Analiza zdjęć satelitarnych również nie wykazała obecności wody powodziowej w tym miejscu.

Prezes KARR Hubert Papaj zapewnia, że Anna Konieczyńska została wyłączona z postępowania dotyczącego firmy męża i nie uczestniczyła w podejmowaniu decyzji. Sama polityk nie odpowiedziała WP na pytania dotyczące sprawy.

Na tym jednak lista kontrowersji się nie kończy. Firma „Kadalore”, należąca do małżeństwa mieszkającego w sąsiedztwie Konieczyńskich, otrzymała z KARR łącznie 3,2 mln zł. Pieniądze miały zostać przeznaczone m.in. na usunięcie szkód w lokalu, w którym planowano prowadzenie sali zabaw dla dzieci. Według ustaleń WP lokal przed powodzią nie działał i nie zaczął działalności również po niej.

Kolejnym beneficjentem była Agencja Reklamy i Promocji „Dami”, właściciel lokalnej telewizji. Otrzymała łącznie 1,123 mln zł. Także w tym przypadku pojawiły się pytania o dokumentację szkód. Straż pożarna nie odnotowała zalania wskazanego budynku, a analiza danych satelitarnych nie wykazała tam wody powodziowej.

Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które zwróciło się do samorządów o informacje dotyczące sposobu potwierdzania szkód. Program pożyczek KARR kontroluje również Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Źródło: wp.pl, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka