Michał Rachoń przebywa na Ukrainie, gdzie monitoruje sytuacje. W programie #Jedziemy wyemitowane zostały rozmowy dziennikarza z polskimi politykami, którzy z delegacją polskiego Sejmu udali się za naszą wschodnią granicę.
Wsparcie dla Ukrainy
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Lipiec wyznał, że wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wybrał ten moment na delegację, ponieważ jest to najbardziej trudny i przełomowy moment dla narodu ukraińskiego. - Jesteśmy tutaj po to, aby na ręce przedstawicieli Ukrainy w Radzie w Najwyższej przekazać wyrazy solidarności od polskiego narodu. To zostało bardzo owocnie przyjęte przez parlamentarzystów ukraińskich - stwierdził.
- Padła też bardzo gorąca prośba, aby Polska wsparła Ukrainę w tych aspiracjach do Unii Europejskiej i co najważniejsze NATO, bo to on daje gwarancje bezpieczeństwa
- wyjawił.
Krzysztof Lipiec podkreślił, że "my Polacy bardzo odczuwamy obecną sytuację na Ukrainie". - Bo przez to w jakiej sytuacji znajduje się nasz sąsiad, to na wschodniej flance Paktu Północnoatlantyckiego są gromadzone siły. Oznacza to, że ta zasada "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" działa. Ona się kończy na granicy polsko-ukraińskiej - powiedział.
- Rzecz w tym, aby przesunąć tę granicę, tę wschodnią flankę NATO, jak najbardziej na wschód. Mam takie przekonanie, że nam się to uda
- dodał polityk.
Plan nie do pomyślenia
Michał Rachoń rozmawiał także z posłem Platformy Obywatelskiej Tomaszem Lenzem. - Ten konflikt na Ukrainie od 2014 roku. My tak naprawdę o tym zapomnieliśmy, bo nam się wydaje, że ten konflikt wygasł, ale tak naprawdę co tydzień ginie iluś ukraińskich żołnierzy w wyniku ostrzału, czy jakichś małych konfliktów, które toczą się na granicy - powiedział.
- Władimir Putin postanowił najechać Ukrainę i ten konflikt rozniecić. Jak można w XXI wieku chcieć najechać pokojowo nastawione państwo, gdzie kobiety, dzieci, młodzież może ginąć w wyniku ataku armii, która jest uzbrojona po zęby? To jest nie do pomyślenia, żeby w XXI wieku ktokolwiek miał taki plan, a Putin de facto taki plan miał
- podkreślił poseł PO.