Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kto jest odpowiedzialny za wysokie ceny energii? „Przy rachunkach powinno być logo koalicji PO-PSL”

Politycy opozycji goszczący w studiu „Woronicza 17” utyskiwali na wysokie ceny energii w Polsce. Krótko sprawę wyjaśnił im poseł Jan Kanthak. Zaznaczył, że w dużej mierze odpowiedzialny za to jest „podatek tuskowy”, który wszyscy płacimy.

Goście w programie Woronicza 17 rozmawiali o ustawie budżetowej, która została w tym tygodniu przyjęta przez Sejm.

Jest to budżet bardzo ambitny, jak na trudne czasy. Przypomnę tylko kwotę dochodów i wydatków na poziomie 500 mld zł – po stronie dochodowej, trochę większa kwota po stronie wydatkowej. To jest 200 mld zł więcej, niż w 2015 roku, gdy Prawo i Sprawiedliwość przejmowało władzę

– zaznaczył europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

Na uwagę, że „jest inflacja” odparł, że inflacja w latach 2008-2015 wyniosła sumarycznie 21 proc. „ Nie słyszałem wtedy histerii, żeby mówiono wtedy o jakiejś hiperinflacji. Teraz, ta związana z naszym rządem od 2015 roku, do tego roku włącznie to jest 17 proc. I my na to reagujemy pakietem antyinflacyjnym. Za naszych poprzedników nic takiego nie było” – dodał.

Jan Kanthak zaznaczył, że zwiększone w porównaniu do rządów PO-PSL zostały wydatki na wojsko, służbę zdrowia. 

„To są znacząco większe nakłady niż za waszych rządów”

– zwrócił się do obecnych w studiu polityków opozycji.

A pamiętajmy, że z tego budżetu finansowane są też programy społeczne, których za waszych rządów nie było. I są też obniżki podatków, których za waszych czasów nie było. To wy podnieśliście stawkę VAT-owską, a my obniżyliśmy stawkę PIT, obniżyliśmy VAT na podstawowe produkty, wprowadziliśmy zerową stawkę PIT dla młodych, obniżyliśmy CIT dla małych firm – tyle jeśli chodzi o rzeczywistość

– przypomniał wiceminister aktywów państwowych.

W studiu przywołano również słowa premiera Mateusza Morawieckiego.

Unia Europejska chce nałożyć podatek ETS na mieszkania, na mieszkalnictwo, na ciepło, na ciepłą wodę, na transport, czyli na paliwo. Dlatego dzisiaj w nocy zasadniczo odrzuciłem ten pomysł. Nie będziemy się zgadzać na wyższe podatki – ocenił w Sejmie premier.

Politycy mówili dziś również m.in. o bezpieczeństwie energetycznym. Strona opozycyjna zarzuca rządowi wysokie ceny za prąd, czy gaz. Poseł Zjednoczonej Prawicy odniósł się do kwestii certyfikatów.

Gdy rządziła koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w 2014 roku odbywała się komisja w Senacie, w której wy mieliście większość i reprezentował was wiceminister środowiska. Odbywa się debata przed szczytem Rady Europejskiej dotyczącej wprowadzenia tak zwanego MSR, czyli Market Stability Reserved. Politycy PO i PSL nazwali to „parapodatkiem” i bardzo mocno się sprzeciwiali przeciwko temu rozwiązaniu. Kilka dni później Donald Tusk pojechał na szczyt Rady Europejskiej i co? Pojechał na szczyt i w punkcie 16. konkluzji europejskiej szczytu przyjęto zmianę funkcjonowania właśnie tego mechanizmu certyfikatów CO2

– przypomniał poseł.

Czyli to, co krytykowali politycy w parlamencie, później Donald Tusk klepnął. My to nazywamy „podatkiem tuskowym”, ponieważ to jest podatek, na który zgodził się Donald Tusk w ramach przyjęcia prawdopodobnie stanowiska szefa Rady Europejskiej. Żeby to zobrazować na przykładzie: wytworzenie jednej megawatogodziny kosztuje około 120 zł. Dodajemy do tego właśnie ten certyfikat, na jedną megawatogodzinę przypada 1 tona emisji CO2. Jeszcze niedawno, przed wprowadzeniem tego rozwiązania, na które zgodził się Donald Tusk, ten certyfikat na jedną tonę kosztował około 5 euro, czyli 20 zł. Więc do 120 zł dodawaliśmy te 20 zł certyfikatu. W chwili obecnej, kiedy ten mechanizm funkcjonuje przez zgodę Donalda Tuska, stawka jednego certyfikatu kosztuje 90 euro, czyli dodajmy 120 zł plus 90 euro. Widzimy jak zdrożała energia? Pan poseł przywołuje te ceny, ale te ceny wynikają wyłącznie ze zgody Donalda Tuska na wprowadzenie market stability reserved. Także przy rachunkach, które trafiają do Polaków powinno być logo koalicji PO-PSL. Na każdym rachunku za droższy gaz, za droższą energię elektryczną powinna być podobizna Donalda Tuska. Nie każdy Polak wie, komu zawdzięcza te stawki

– podał minister Kanthak.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane