Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Prezes PiS na wspólnym zdjęciu z Czarnkiem i Morawieckim. "Kolejna dobra rozmowa"

Jarosław Kaczyński opublikował wspólne zdjęcie z prof. Przemysławem Czarnkiem i Mateuszem Morawieckim. Opatrzył je komentarzem: "Kolejna dobra rozmowa". W spotkaniu nie uczestniczył tym razem Adam Bielan, który wysłał pozdrowienia "z Białego Domu" w USA.

Ten tydzień w mediach zdecydowanie przejął Jarosław Kaczyński. Po poniedziałkowym spotkaniu z Mateuszem Morawieckim, wszyscy oczekiwali w napięciu na jego rezultaty. Po siedmiogodzinnych rozmowach w towarzystwie Adama Bielana pojawiło się początkowo tylko zdjęcie w mediach społecznościowych po godz. 2 w nocy.

Dopiero po południu we wtorek, podczas wspólnej konferencji prasowej, byli premierzy ogłosili wnioski, które ustalono podczas rozmów. Mowa była o "dwóch płucach" w Prawie i Sprawiedliwości.

To jeszcze nie koniec

Równie emocjonującym dniem w polityce był czwartek. Tuż po południu prof. Sławomir Cenckiewicz ogłosił, że zrezygnował z kierowania Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i przyłączył się do ofensywy prof. Przemysława Czarnka.

Tego samego dnia szef PiS wystąpił w Telewizji Republika. W rozmowie z Danutą Holecką mówił o przyszłości swojej partii oraz walce o wygrane wybory i powrocie do władzy.

To nie był koniec aktywnego dnia dla tego polityka. Tuż przed północą na koncie Kaczyńskiego ukazał się wpis - wspólne zdjęcie z prof. Przemysławem Czarnkiem i Mateuszem Morawieckim.

Opatrzone zostało krótkim komentarzem:

"Kolejna dobra rozmowa.🙂 Do zwycięstwa!"

Gdzie był wtedy Bielan?

Uważni obserwatorzy zwrócili uwagę, że w tym spotkaniu nie uczestniczył Adam Bielan. Bardzo szybko wyjaśniło się dlaczego, gdy ten opublikował swój wpis na platformie X:

"Brawo! Pozdrowienia z Białego Domu"

Tomasz Szatkowski w swoim wpisie wyjaśnił, że w stolicy USA trwają "dobre i owocne spotkania w ramach przygotowań posiedzenia kierownictwa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Waszyngtonie".

Źródło: niezalezna.pl, x.com

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej