Terlecki w poniedziałek w Sejmie został zapytany o słowa marszałek Sejmu, posłanki PiS Elżbiety Witek, które padły podczas sobotniego spotkania z mieszkańcami Otynia. Podczas sobotniego wiecu Witek zwróciła się do jednej z protestujących kobiet:
"Tu proszę pani jest Polska, a nie Unia. Tu jest Polska. Tu jest Otyń, a Polska zawsze leżała w Europie, od ponad dwóch tysięcy lat".
Marszałek Sejmu, zwracając się do grupy przeciwników rządu, którzy zakłócali wiec wyraziła opinię, że powinni "honorowo" zrezygnować z brania pieniędzy od "wrednego rządu PiS".
- Jakbym się nie zgadzała z decyzjami rządu, to nigdy od takiego rządu nic bym nie wzięła
- mówiła Witek.
#Otyń to kolejne miasteczko, gdzie mimo wrzasków kilku przyjezdnych krzykaczy, miałam okazję zaprezentować wyjatkowy, projekt, jakim jest #PolskiŁad. Przeciwnikom nerwy puszczają, że nic podobnego nie byli w stanie stworzyć. Dziękuję mieszkańcom Otynia za świetne spotkanie. pic.twitter.com/EMktve0053
— Elżbieta Witek (@elzbietawitek) July 17, 2021
- Oczywiście jesteśmy w Polsce i jesteśmy w Unii Europejskiej, tu nie ma co do tego żadnej wątpliwości i nic się tu nie zmieni. Ani nie przestaniemy być Polską, przeciwnie, chcemy umacniać polskie państwo. Ani nie zamierzamy opuścić Unii Europejskiej
- podkreślił Terlecki.
Zwrócił też uwagę, że na takich spotkaniach zdarza się, że pojawiają się osoby kwestionujące program społeczny PiS.
- Wtedy sensowne i na miejscu jest pytanie czy korzystają z tego wsparcia rządowego i okazuje się zwykle, że tak
- mówił.
- Tu jest pewna nielogiczność. Skoro ktoś uważa, że ten program jest niepotrzebny i szkodliwy, to dlaczego z niego korzysta. Oczywiście program 500plus jest tak pomyślany, że mają do niego prawo wszyscy, którzy spełniają odpowiednie warunki, bez względu na to czy popierają rząd, czy nie - dodał.
Polityk tłumaczył, że na takich wiecowych sporach, dyskusjach często padają argumenty - po co ten program, że lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na coś innego.
Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel zaznaczył, że wypowiedź marszałek Witek należy przytaczać w całości i w połączeniu z tym, że odnosiła się do siebie. "Mówiła: gdyby "ja" była na tym miejscu, gdybym "ja" z taką determinacją była przeciwnikiem rządu, to "ja" zrobiłabym to i to" - mówił.
- Interpretacje sugerujące, że pani marszałek chciałaby cokolwiek dla kogokolwiek ograniczać są głęboko niesprawiedliwe
- podkreślił Fogiel.