W piątek prezydent RP Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Powodem decyzji było nadanie przez Zełenskiego jednej z jednostek sił zbrojnych Ukrainy imienia "bohaterów UPA".
W reakcji na decyzję Nawrockiego szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zrzekli się polskich orderów zasługi.
Politycy Koalicji Obywatelskiej krytykują prezydenta i sugerują, że jego decyzja została podjęta na korzyść Kremla.
Sprawę komentował na antenie Telewizji Republika prezes PiS Jarosław Kaczyński, który wziął udział w Zjeździe Klubów "Gazety Polskiej" w Sulejowie.
"No, to jest ich stała opowieść. Oni w tej chwili postanowili wszystko przewrócić do góry nogami i oni, "resetowcy", ludzie, którzy zamach na prezydenta Rzeczypospolitej i 95 innych osób [...] pokryli różnego rodzaju kłamstwami i taką całkowitą kapitulacją właśnie wobec rzeczywistości, wobec faktów, wobec Rosji"
– powiedział.
Jak kontynuował, "oni dzisiaj z nas chcą zrobić ludzi Rosji, bo wiedzą, że siła propagandy rzeczywiście potrafi być potężna, że ludzie potrafią wierzyć w kompletne bzdury". - Ja jestem głęboko przekonany, że jednak jest coś takiego jak narastanie doświadczenia, doświadczenia społeczeństwa, że tym razem im się to nie uda - stwierdził.
"Decyzja pana prezydenta była całkowicie słuszna. Ja ją całkowicie popieram. Nie możemy nieustannie tolerować tego, czego nie może żadne suwerenne państwo tolerować, mianowicie tego, by nie było reakcji, choćby tej, która dzisiaj możliwa, bo nie uratujemy życia tych ludzi - możemy tylko ich odnaleźć i godnie pochować - i oczywiście nie możemy się zgodzić na to, żeby ich mordercy byli dzisiaj bohaterami na Ukrainie"
– powiedział.
Przekazał też, co powiedział kiedyś byłemu prezydentowi Ukrainy Petrowi Poroszence: "pamiętajcie, z banderyzmem, tymi wszystkim zbrodniami nie wejdziecie do Unii Europejskiej, nie wejdziecie do NATO, bo chociaż my sami was zatrzymamy".
Odnosząc się do kwestii oddawania odznaczeń przez innych przedstawicieli ukraińskiej administracji, stwierdził, że "kryzys orderowy to nie najcięższy rodzaj kryzysu". - Niech oddają skoro chcą się wpisywać w złą sprawę - powiedział.