Na PiS (wraz z Solidarną Polską) zagłosowałoby 35 proc. badanych deklarujących udział w wyborach, na KO - 15 proc., na Polskę 2050 - 11 proc., a na Konfederację - 6 proc., a Lewica, KP-PSL i Porozumienie znalazłyby się poza Sejmem - wynika z najnowszego sondażu CBOS.
Dla Lewicy taki wynik byłby katastrofą. Dlaczego złapała wyraźną "zadyszkę"? O to zapytano rano w RMF FM przewodniczącego klubu Włodzimierza Czarzastego.
- Tak, to prawda, wiemy, skąd to się bierze. Głównie się to bierze z naszej głupoty, gdyż przez ostatnie 4-5 miesięcy zajmowaliśmy się głównie sobą i opowiadaliśmy o sobie różne bzdury
- stwierdził poseł Lewicy.
- To zawsze jest tak, że jak partia zaczyna się zajmować sobą, a nie zajmuje się rzeczami, które zajmują elektorat, to dostaje po głowie. Po głowie żeśmy dostali, ostatni Kantar 7%, wśród wszystkich zdecydowanych tam 8,5%. My mamy, elektorat Lewicy w Polsce oceniam na około 20%
- dodał Czarzasty.
Mimo fatalnych wyników sondaży, Czarzasty uważa, że w kolejnej kadencji... możliwy jest scenariusz z Lewicą przy władzy. Jej lider już snuje marzenia o rządzeniu z PO, Hołownią czy PSL...
- Uważam, że bez Lewicy nie da się stworzyć rządu demokratycznego. Tak uważam, dlatego uważam, że za dwa lata, bo uważam, że wybory będą za 2 lata, do Sejmu wejdzie Platforma Obywatelska, wejdzie pewnie pan Hołownia, wejdzie PSL, daj Boże, daj Boże, wejdzie Lewica i wśród tych 4 partii w sposób mądry moim zdaniem powinien zostać stworzony rząd
- powiedział.