Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji "Chronimy Polaków" mówił o uniezależnianiu się od rosyjskich surowców, co jest jednym z głównych celów obecnego rządu. - Putin wiedział, że bez surowców energetycznych łatwo jest doprowadzić do kompletnego chaosu - wskazywał Morawiecki.
O kwestię uniezależniania się od rosyjskich surowców i postawę opozycji zapytany został Tomasz Sakiewicz. - Trzeba zwrócić uwagę na chyba najistotniejszą rzecz w tej sprawie, której nie wolno pominąć. Mamy wojnę. Elementem tej wojny był atak energetyczny na potencjalne zaplecze, potencjalne kraje, które mogłyby pomagać Ukrainie. Ten atak energetyczny miał nie tylko zdestabilizować dostawy energii, ale całe gospodarki - powiedział w rozmowie z TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".
Sakiewicz wskazał na działania Putina nakierowane m.in. na wzrost inflacji, zaburzenia łańcuchów dostaw czy reakcje społeczne wywołane kryzysem.
Każdy kto rezonował w rytm działań Putina, wspierał Putina. Kto to robił? Robił to przede wszystkim Donald Tusk. Mamy też taką partię AgroUnię, ale tutaj Tusk był bardziej radykalny niż AgroUnia. Pudłem rezonansowym Moskwy był Donald Tusk, czy tego chciał czy nie chciał, on w rytm działań Moskwy uderzał. Próbował wykorzystywać te problemy, które wywoływał Putin, Putinowi na tym zależało.
– powiedział.
"Na czym polega patriotyzm? Na tym, że w sprawach najważniejszych, gdzie jest kwestia bezpieczeństwa państwa, polskiego interesu, interesu strategicznego, potrafimy się dogadać, że nie idziemy na lep wroga" - mówił Sakiewicz, dodając, że "niestety mamy fatalną opozycję, a przynajmniej jej część, której lider tańczył w rytm batuty, którą trzymał Putin w ręku".
Dziś musimy rozliczyć nie tylko władzę, czy sobie poradziła, ale i opozycję z zachowania (...) Tu w grę wchodziło bezpieczeństwo państwa, ja nie mam słów potępienia dla tego zachowania. To powinno wybrzmieć. Musimy również rozliczyć tych, którzy nie sprawdzili się, zagrali w orkiestrze Putina.
– dodał Sakiewicz.