Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Poseł Nowej Lewicy: Tworzenie hybrydowych stowarzyszeń z "SLD" w nazwie to próba oszustwa wyborców

- Tworzenie takich hybrydowych stowarzyszeń, które mają w nazwie SLD, które ma swoją tradycję, które rządziło, to tak naprawdę jest próba oszustwa wyborców. Wyborcy oczekują od polityków realizacji programu i nas nie trzeba wpychać na jedną listę wyborczą, dlatego że my współpracujemy z całą opozycją - powiedział w Polskim Radiu w rozmowie z Katarzyną Gójską poseł Nowej Lewicy, Tomasz Trela.

Autor:

W ubiegłym tygodniu zawiązano SLD - Stowarzyszenie Lewicy Demokratycznej - w skład którego weszli lewicowi politycy, którzy opuścili szeregi partii w związku z prowadzonymi wewnątrz niej działaniami. Wśród nich znaleźli się m.in. Joanna Senyszyn, Robert Kwiatkowski czy Gabriela Morawska-Stanecka. To kolejna schizma w środowisku lewicowym - w grudniu 2021 r. z klubu parlamentarnego Lewicy wystąpili politycy tworzący obecnie nowe SLD, a także senator Wojciech Konieczny oraz Andrzej Rozenek i założyli klub PPS.

Polityk Nowej Lewicy, Tomasz Trela, był w Polskim Radiu pytany przez Katarzynę Gójską, jak patrzy na powołanie Stowarzyszenia Lewicy Demokratycznej.

- Patrzę na to tak, jak patrzę przez 23 lata, będąc kiedyś w SLD, teraz w Lewicy, na byty, które tworzą się po lewej czy prawej stronie sceny politycznej i są bardzo małe. Nie chodzi o to, by mieć jakąś kartę przetargową przed wyborami parlamentarnymi. Pewnie chodzi o to, by wymusić jakąś presję dyskusji, chęci wprowadzenia tego czy innego człowieka na listy wyborcze. Natomiast lewica to Nowa Lewica, klub poselski, który składa się z dwóch partii - partii Razem i partii Nowa Lewica. Lewica to ta lewica, która we Wrocławiu w ostatnią sobotę zorganizowała wielką konwencję z udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego, z udziałem Fransa Timmermansa, przedstawicieli Komisji Europejskiej, parlamentarzystek i parlamentarzystów Lewicy w Polsce. To ta lewica, która ma swoją emanację w parlamencie polskim i europejskim. Naprawdę, na te wszystkie nowe byty patrzę - ani z życzliwością, ani z dezaprobatą - wskazał Trela.

Pytany, czy chodziło być może o to, by nowe SLD "motywowało" Nową Lewicę do dołączenia do wspólnej listy opozycji. - Być może na niej pojawi się SLD i będzie hasło, że "tu jest prawdziwe SLD", by wprowadzać lewicowych wyborców w konsternację - sugerowała prowadząca. 

- Jeśli ktoś wpadł na taki genialny pomysł, to jest od razu ten pomysł skazany na porażkę. Tworzenie takich hybrydowych stowarzyszeń, które mają w nazwie SLD, które ma swoją tradycję, które rządziło, to tak naprawdę jest próba oszustwa wyborców. Wyborcy oczekują od polityków realizacji programu i nas nie trzeba wpychać na jedną listę wyborczą, dlatego że my współpracujemy z całą opozycją

- powiedział poseł Nowe Lewicy. Przywołał przykłady współpracy całej opozycji z Komitetem Obrony Demokracji czy stowarzyszeniem "Tak dla Polski".

Dodał, że decyzje o formie startu w wyborach parlamentarnym zapadną w stosownym czasie. Tomasz Trela wskazał również, jakie jest jego "strategiczne marzenie", jeśli chodzi o listy wyborcze opozycji.

- Dla mnie powinny być trzy bloki wyborcze po stronie demokratycznej. Jeden blok - w którym wystartuje cała lewica, drugi - blok centrowy, w którym wystartuje PO i Szymon Hołownia, a trzeci - blok centrowo-prawicowy, w którym wystartuje Władysław Kosiniak-Kamysz. Te trzy bloki nie powinny ze sobą rywalizować czy zwalczać się wzajemnie, tylko ze sobą współpracować, żeby wyborcy wiedzieli, że te trzy bloki idą do wyborów po to, żeby zdobyć jak najlepszy wynik wyborczy - powiedział.

Autor:

Źródło: Polskie Radio

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane