- Wielu moich kolegów parlamentarzystów, znajomych, ludzi, którzy znają Sławomira Nowaka oraz ludzi, którzy przyglądają się tym działaniom prokuratury, na taki gest się zdecydowało. To są rzeczy bardzo indywidualne. To są prywatne pożyczki, ja nie będę o tym rozmawiał - mówił poseł PO Marcin Kierwiński w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską na antenie Radiowej Jedynki.
Kilkudziesięciu posłów i senatorów – Platformy Obywatelskiej, Lewicy i PS podpisało list otwarty, w którym poręczyli za Sławomira Nowaka. - Prawo do sprawiedliwego procesu oraz domniemanie niewinności stanowią od wielu lat podstawowe zasady postępowania karnego - napisano.
- Podpisałem list gwarantujący za Sławomira Nowaka. Uważam, że jeżeli jest taka decyzja sądu, to to, co robi prokuratura, jest skrajnie nieetyczne, niewłaściwe i niezgodne z prawem.
- stwierdził Marcin Kierwiński.
To jednak nie koniec wsparcia PO dla ministra z czasów Donalda Tuska oskarżanego o korupcję. Część parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej wyjawiła, że pożyczyła pieniądze córce Sławomira Nowaka na kaucję. 16 czerwca Natalia Nowak wpłaciła do depozytu milion złotych tytułem poręczenia majątkowego za ojca.
Katarzyna Gójska zapytała Marcina Kierwińskiego o to, czy on też brał udział w zrzutce.
- Wielu moich kolegów parlamentarzystów, znajomych, ludzi, którzy znają Sławomira Nowaka oraz ludzi, którzy przyglądają się tym działaniom prokuratury, na taki gest się zdecydowało. To są rzeczy bardzo indywidualne. To są prywatne pożyczki, ja nie będę o tym rozmawiał
- stwierdził.
Katarzyna Gójska zwróciła uwagę, że posłowie składają oświadczenia majątkowe i to nie jest tak, że to są takie prywatne sprawy. - Tak ma pani racje, takie pożyczki powyżej 10 tysięcy złotych zawsze znajdują swoje odzwierciedlenie w oświadczeniach majątkowych. Myślę, że każda taka osoba, jeśli się na to zdecydowała, to zgodnie z polskim prawem dokonała wszelkich niezbędnych zapisów, bądź też dokona ich - mówił poseł PO.
W prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie śledztwie Nowak usłyszał dotychczas 17 zarzutów, w tym zarzut założenia zorganizowanej grupy przestępczej działającej w Warszawie, Gdańsku i na Ukrainie oraz kierowanie tą grupą, przyjęcia kilkumilionowych korzyści majątkowych oraz płatnej protekcji w związku z pełnieniem funkcji szefa Ukravtodoru, żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych w latach 2012-2013 w zamian za stanowiska w spółkach Skarbu Państwa, prania brudnych pieniędzy, płatnej protekcji w związku z pełnieniem funkcji Szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. W areszcie przebywał od lipca 2020 r. do 12 kwietnia 2021 r.