Trwa walka frakcyjna w Platformie Obywatelskiej. Marcin Kierwiński, sekretarz generalny PO i szef warszawskich struktur ostrzegł radnych miejskich i dzielnicowych Platformy, że jeśli zaangażują się w Campus Trzaskowskiego stracą biorące miejsca na listach w 2023.
Rafał Trzaskowski sam rzuca sobie kłody pod nogi. Podczas sobotniej konferencji prasowej w Obornikach Śląskich prezydent Warszawy wykazał się rozbrajającą szczerością. Wyszło na jaw, że Trzaskowski osobiście dyskutował z Ursulą von der Leyen o "stawianiu warunków PiS" w sprawie unijnych funduszy.
- Komisja Europejska zapewnia, że postawiła rządowi PiS-u dodatkowe warunki. Bardzo się z tego cieszę, dlatego, że my musimy mieć gwarancję, że cały wymiar sprawiedliwości nie będzie upolityczniony. Ta ustawa nie daje takich gwarancji
- mówił podczas konferencji wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.
To nie pierwszy raz, gdy Trzaskowski mówi o mrożeniu środków unijnych. Wcześniej miało to miejsce w 2018 roku, w rozmowie z Radiem Zet.
Na szczęście dzięki naszym staraniom pieniądze nie przepadają, tylko będą mrożone. Jak wygramy kolejne wybory, to będą odmrożone i Warszawa skorzysta z olbrzymich pieniędzy na inwestycje
– ocenił wówczas polityk PO.
Słowa padają w 42 sekundzie nagrania:
Rafał „niczego takiego nie mówiłem” Trzaskowski
Ostatnio zapytano Trzaskowskiego o te właśnie słowa. Dziś Trzaskowski pytany o swoją dawną wypowiedź wypiera się swoich słów: „Absolutna nieprawda panie redaktorze, absolutna nieprawda i manipulacja”.
Jest lepiej. Trzaskowski nie tylko mówił o mrożeniu środków. Pisał to też na swoim Twitterze. Wpis jest nadal dostępny:
Tak, na szczęście pieniądze z unijnego budżetu nie będą tracone bezpowrotnie. Będą mrożone. Jest szansa je uratować - PIS musiałby wycofać się z najbardziej rażących przykładów łamania praworządności. Albo musi przegrać wybory.
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) June 18, 2018
„Tak, na szczęście pieniądze z unijnego budżetu nie będą tracone bezpowrotnie. Będą mrożone. Jest szansa je uratować - PIS musiałby wycofać się z najbardziej rażących przykładów łamania praworządności. Albo musi przegrać wybory”
– pisał 18 czerwca 2018 roku Rafał Trzaskowski.
Zrobiono kopię dla potomnych.
„Niczego takiego nie mówiłem i nie pisałem”. pic.twitter.com/ygOkBWuBTE
— Ewelina Długołęcka 🇵🇱 (@EwelDlugolecka) May 31, 2022
Któremu Trzaskowskiemu ufać?