Kempa, europosłanka SP, napisała w środę na Twitterze, że "Na siedzibie Generalnej Dyrekcji Lasów po raz pierwszy łopocze polska flaga. Lasy zawsze wierne Polsce - szczególnie teraz, gdy nasz kraj jest tak brutalnie atakowany". Do wpisu dołączyła zdjęcie. W reakcji Sikorski, europoseł PO, napisał, że "Flaga ma przykryć to, że gówniarze z Solidarnej Polski doją Lasy Państwowe tak, jak Fundusz Sprawiedliwości".
Kempa odpowiedziała: "Herr Lord, na szczęście jest to wciąż flaga Polski! Gdybyście dalej rządzili nie byłoby jej na czym dzisiaj wieszać. Nienawiść do polskich symboli to ciężka choroba". "Walnij się w zatłuszczony łeb" - zareagował Sikorski.
"Solidarna Polska też nie jest święta pod względem niewybrednych epitetów, kultury raczej nie od nich należy oczekiwać, ale ja bym oczekiwał, że moi partnerzy, z którymi pracuję na co dzień, nie tworzyli pretekstu do tego, żeby samymi być oskarżanymi o brak kultury. Mnie się ten wpis nie podobał"
- powiedział europoseł Halicki, szef polskiej delegacji w grupie Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim.
Halicki podkreślił, że "każdy sam powinien być odpowiedzialny za słowo".
"Ta odpowiedzialność też na nas ciąży, na osobach publicznych. Jeżeli apelujemy o to, żeby ograniczyć ilość hejtu w sieci, w telewizji i mediach, my powinniśmy dawać przykład"
- stwierdził.
Dodał, że media "kiedyś publiczne, a dzisiaj rządowe" są źródłem "ogromnej ilości właśnie takich niestosownych, a czasem przekraczających granicę nie tylko dobrego smaku, tylko wręcz agresji i hejtu przykładów, prowadzących aż do dramatów i tragedii".
Halicki powiedział, że w rozmowie z Sikorskim zasugerował mu, by przeprosił za swoje słowa.
"Powinien zareagować po pierwsze sam Radosław Sikorski, to jednak jego wpis autorski i jego refleksja; to jest tu najistotniejsze, a nie jakieś sądy partyjne"
- powiedział Halicki, pytany o apele polityków Solidarnej Polski o reakcję władz PO na wpis Sikorskiego.
Do swojego wpisu odniósł się także na Twitterze Sikorski: "Pani minister chciała subtelnie zasugerować, że jestem Niemcem i zdrajcą i usłyszała równie subtelnie, aby poszła po rozum do głowy". W rozmowie z portalem Interia były szef MSZ ocenił, że potraktował Kempę "bardzo ulgowo". "Pani minister Kempa zwróciła się do mnie per +Herr+, czyli chciała subtelnie zasugerować, że jestem Niemcem i zdrajcą. W takiej tonacji +für Deutschland+. Dostała więc równie subtelną odpowiedź" - powiedział Interii Sikorski.
Politycy Solidarnej Polski oczekują, że Sikorski przeprosi Kempę za swój wpis. Jak w czwartek oceniali, brak reakcji szefa Platformy Donalda Tuska na tę - jak stwierdzali - "chamską napaść" świadczy także o jego kulturze osobistej.