Dziś w Warszawie odbył się briefing Solidarnej Polski pt. "Deputinizacja polskiej polityki".
Wiceminister Jacek Ozdoba podał przykłady polskich polityków, których działania noszą znamiona działań prokremlowskich.
Mija rok od rosyjskiej agresji na Ukrainę, a w polskiej polityce dalej są politycy, którzy doprowadzili do tego, że deputinizacja musi zaistnieć w polskiej polityce. To są politycy, którzy odpowiadają za reset z Rosją, taką, jaka ona jest
- stwierdził Ozdoba.
I wyjaśnił:
Są w Polsce politycy, których aktywność określono mianem rosyjskiej dezinformacji. Ale są również politycy, którzy fotografują się z proputinowskimi publicystami czy pseudowykładowcami. Jednym z nich jest Grzegorz Braun. Głosował on przeciwko dwóm uchwałom Solidarnej Polski. Jedna to apel o zaprzestanie dalszej budowy Nord Stream 2. Druga uchwała, której jestem autorem, dotyczy wezwania krajów UE i NATO do wspierania Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Przeciwko jest tylko jeden poseł - Grzegorz Braun.
Jacek Ozdoba przypomniał też "dokonania" rządu PO-PSL.
Donald Tusk dzisiaj udaje antyrosyjskiego polityka. Tymczasem wiemy, jak wyglądały jego rządy. To reset z Rosją i podpisanie umowy gazowej z Rosją do 2037 r. Tam widnieje podpis Waldemara Pawlaka, polskiego Schroedera in spe. Waldemar Pawlak jeszcze miesiąc przed agresją Rosji na Ukrainę uważał, że Baltic Pipe nie jest potrzebne.
Polityk Solidarnej Polski wymienił też w tym gronie Radosława Sikorskiego, przypominając, że Departament Stanu USA określił wpis polityka PO ws. wysadzenia Nord Stream mianem rosyjskiej dezinformacji.