[polecam;https://niezalezna.pl/430813-ukraina-alarmuje-147-tysiecy-rosyjskich-zolnierzy-pod-granica-w-tym-lotnictwo-i-flota]
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba oświadczył w poniedziałek w Brukseli, że Unia Europejska powinna już teraz nałożyć sankcje na Rosję, żeby udowodnić, że potrafi poprzeć słowa czynem.
Innego zdania jest przewodnicząca Komisji Europejskiej stwierdziła, że sankcje zostaną nałożone dopiero po inwazji. - Przejście do sankcji jest przygotowane i będzie konsekwentne, ale wiemy, że zawsze musimy dać Rosji szansę powrotu do dyplomacji i stołu negocjacyjnego To okno jest nadal otwarte - powiedziała.
Cele Putina
Poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił, że „państwa europejskie i członkowie NATO doskonale rozumieją, że Władimir Putin zmierza do wojny, w kierunku ataku konwencjonalnego na Ukrainę i chce zrobić wszystko, żeby zaanektować część, lub nawet całość Ukrainy”. - Ostatnie tygodnie spędziłem na takiej głębokiej analizie bezpieczeństwa i tego, co dzieje się wokół Ukrainy - powiedział.
- Mam poczucie, że Vladimir Putin nie zrobił jeszcze tego ostatniego kroku dlatego, że była solidarność europejska, że wiele państw powiedziało twardo, że będą sankcje i nasz sojusznik Stany Zjednoczone pokazuje, jak wygląda rzeczywistość i nie ulega propagandzie rosyjskiej, która mówi, że to jakieś zielone ludziki się pojawiają i to Ukraina atakuje. Cały czas jest przekaz taki, jaka ja jest rzeczywistość, czyli, że to Putin atakuje, prowokuje i zmierza do tego, żeby doprowadzić do sytuacji, która będzie pozwalała na inwazje
- ocenił.
Rosyjskie problemy
Redaktor zapytał posła, czy z punktu widzenia Rosji niszczenie Ukrainy ma sens, skoro chcą oni podporządkować sobie ten kraj. - Myślę, że jest to logiczne dlatego, że Vladimir Putin ma nie tylko interesy zewnętrzne, ale także wewnętrzne. Ma trudną sytuację u siebie, zaczyna rosnąć w siłę opozycja, więc potrzebuje pretekstu do tego, żeby wzmocnić swoją politykę wobec wewnętrznych przeciwników i taka wojna, która jest mocno obsiana propagandą - bo przecież w rosyjskiej telewizji pojawiają się materiały, że dochodzi do ludobójstwa, że Ukraińcy w masowej skali mordują obywateli rosyjskich - ma temu służyć - stwierdził.
Polska racja stanu
Polityk ocenił ponadto, że polską racją stanu jest to, żeby Polska była w centrum spraw dotyczących Ukrainy i żeby zabiegała o ukraińskie interesy. - Wszystkie działania, które realizuje polska dyplomacja czy polski prezydent w ramach wsparcia dla Ukraińców, ja będę chwalił - zaznaczył.
- Sprawa Ukrainy powinna być wyłączona ze sporu politycznego. Bezpieczna Ukraina to bezpieczna Polska. Gdyby rosyjskie wojska stacjonowały nie w Ługańsku czy Donbasie, ale w Kijowie, to będziemy mieli trochę inną sytuację, więc ja wspieram Ukrainę
- dodał.