Od kilku dni Polacy żyją tematem wydatkowania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Pochodzące z unijnej pożyczki pieniądze - które miały pomóc w odbudowie gospodarki po pandemii COVID - zostały wydane na absurdalne projekty.
Na rząd spada fala krytyki ze strony opozycji. Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w środę spot na temat afery. - Pieniądze [...] rząd Tuska roztrwonił na jachty, solaria, receptury piwa, klub swingersów, czy muzeum ziemniaka. To ponad miliard złotych. Duża część środków trafiła do ludzi związanych z Platformą Obywatelską - mówi na nagraniu lektor.
W spocie przypomniano kilka nazwisk. - Żona posła PO Artura Łąckiego uzyskała ponad milion dotacji. 400 tysięcy złotych wpłynęło na hotel, którym zarządza żona Włodzimierza Czarzastego, a pół miliona złotych otrzymała kandydatka do Rady Powiatu Puławskiego z ramienia PO. Sami posłowie PO przyznają, że ich znajomi dostali wysokie dotacje - słyszymy na materiale.
"KPO to kredyt, który latami będziemy spłacać my wszyscy. KPO, czyli Kasa Platformy Obywatelskiej"
– podkreślają autorzy spotu.
"Tego się nie da zamieść pod dywan"
Wideo skomentowała była marszałek Sejmu Elżbieta Witek. - Tego nie da się zamieść pod przysłowiowy dywan - stwierdziła.
"Czy ktoś został w tej aferze zatrzymany, wyprowadzony z domu w kajdankach zespolonych, wystawiony na poniżenie przed innymi ludźmi, obrzucony błotem kłamstw i oszczerstw?"
– pyta polityk PiS.
I dodaje: "Nie słyszałam. Obrona swoich trwa w najlepsze".
Tego nie da się zamieść pod przysłowiowy dywan. Czy ktoś został w tej aferze zatrzymany, wyprowadzony z domu w kajdankach zespolonych, wystawiony na poniżenie przed innymi ludźmi, obrzucony błotem kłamstw i oszczerstw? Nie słyszałam. Obrona swoich trwa w najlepsze.#AferaKPO https://t.co/FQjeayzFzQ
— Elżbieta Witek (@elzbietawitek) August 13, 2025