W piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że nowelizacja ustawy o KRS - przewidująca wybór sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów - znajduje się u prezydenta Nawrockiego od 4 lutego, prezydent zaś ma 21 dni na decyzję w jej sprawie.
W poniedziałek na spotkaniu otwartym w Legionowie Żurek był pytany o ewentualny „plan B” w przypadku, gdyby prezydent zawetował nowelę. Minister przekazał, że spotkał się tego dnia z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym m.in. w sprawie tego tematu.
Podkreślił, że „plan B” polega na tym, że "musimy procedować na starej ustawie". Jak wyjaśnił, aby mógł powstać nowy KRS na podstawie obecnie obowiązującej ustawy, „musimy spróbować oddolnie wybrać tych piętnastu sędziów przez środowisko sędziowskie”.
- Parlament, czyli większość demokratyczna, która dzisiaj rządzi, musiałaby zatwierdzić tę grupę. Nie - dokonywać wyboru, bo jak dokona wyboru, to popełni ten grzech, który kiedyś popełnił PiS i to będzie zakwestionowane
- stwierdził.
Podobny pomysł miało wcześniej Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, które wskazało, że możliwość weta prezydenta wymaga już teraz działań środowiska sędziowskiego na rzecz powołania KRS nowej kadencji w sposób zgodny ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi. Stowarzyszenie dopuściło przy tym wariant wykorzystania obowiązującej ustawy o KRS, o ile Sejm ograniczyłby się do potwierdzenia wyboru sędziów wyłonionych w powszechnych, przejrzystych wyborach wśród wszystkich sędziów, co zapewniłoby KRS zgodność ze standardami unijnymi.
Do propozycji „Iustitii” odniósł się w mediach społecznościowych szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, oceniając, iż zawiera ona „propozycje rozwiązań rażąco sprzecznych z Konstytucją RP i z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym”.
- Uchwała nr 2 Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów SSP IUSTITIA z 7 lutego 2026 r. zawiera propozycje rozwiązań rażąco sprzecznych z Konstytucją RP i z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym. Jest wręcz wzorcowym wyrazem myślenia pro domo sua, które można określić kastowym - próbą zastąpienia zwierzchniej władzy Narodu sędziokracją, a więc władzą części sędziów, bez demokratycznej kontroli społeczeństwa i w oparciu o procedury nieznane polskiemu prawu
– tłumaczył.
Więcej w tekście: Najpierw Żurek, teraz "Iustitia", czyli apele do prezydenta. Bogucki kontruje: Uzurpacja prawa