W czwartek rozpoczyna się dwudniowe 68. Posiedzenie Sejmu. Przed rozpoczęciem, na konferencji prasowej wystąpił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Dopytywany przez Republikę o obecną sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego, policję na jego terenie czy podstawy prawne do rzekomego odwołania prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Czarzasty stronił od konkretów.
- Nie bójcie się. Człowiek pełen uśmiechu, pełen empatii. Nie budujcie takiej narracji. W tej chwili jest kurs na deeskalację
- kpiąco uspokajał reportera po pytaniu, czy skok na Trybunał nie ma prowadzić do zakwestionowania prezydentury Nawrockiego.
- Różnica między mną a innymi politykami jest taka, że nie określam tego, co się dzieje wewnętrznie w Trybunale Konstytucyjnym. Sędziowie podjęli taką decyzję. Wiem, że to boli, że nie dzwoniła do polityków, co ma robić. Zrobiła to, podała podstawę prawną - przekonywał.
Dopytywany, jakie podstawy prawne ma na myśli, uciął: „podała pani Korwin-Piotrowska”.
Jak odniósł się do setek funkcjonariuszy na terenie TK?
- Z tego co widzę, obywatele mają festyn. Nie widzę spornej sprawy. Nie widzę wielkich bitew. Dyskoteki się pilnuje, żeby był porządek
- zakończył Czarzasty.
W piątek 30 października doszło do siłowego przejęcia kontroli nad siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy udziale policji. Do budynku weszły między innymi osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta RP w jego obecności. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła się osobą "zastępującą prezesa Trybunału Konstytucyjnego" i rozpoczęła wydawanie zarządzeń dotyczących funkcjonowania instytucji.