Na początku 68. posiedzenia Sejmu, głos z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zabrał Przemysław Czarnek. Polityk odniósł się do zapowiedzi Polskiego Stronnictwa Ludowego o „resecie konstytucyjnym”.
- Reset w tej izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami. Reset w tej izbie oznacza grubę kreskę na wzór 1989 roku. Reset w tej izbie oznacza zdradę stanu. Reset oznacza tej izbie przywrócenie prawideł nauki radzieckiej - ostrzegał.
Wskazujac na rządzących, mówił dalej:
„ci ludzie, jak radzieccy naukowcy, dokonali niemożliwego. Z piętnastu zrobili dwunastu. Z dziesięciu zrobili ośmiu… Wszystko po to, by zagarnąć Sąd Najwyższy, żeby przejąć funkcję I Prezesa Sądu Najwyższego, żeby przejąć funkcję przewodniczącego Trybunału Stanu, żeby wciągnąć nas w strefę euro”.
- Wszystko po to, by zdjąć z urzędu prezydenta, żeby ten człowiek radziecki był pełniącym obowiązki prezydenta i wprowadził wszystkie wasze bezeceństwa. To nauka radziecka. Chcecie z nimi robić reset? Zróbmy przedterminowe wybory – wtedy zrobimy resety – podsumował Czarnek.