Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Skąd środki na nową propozycję PiS? Czarnek wskazał rozwiązanie. Mówił o „mafijnych kolesiach”

- Jeśli zajmiemy się ponownie uszczelnieniem systemu podatkowego, postawieniem finansów publicznych na nogi, obniżaniem podatków, a nie podwyższaniem, i koniunkturą na rynku, to wpływy do budżetu - co pokazaliśmy w czasach rządu Prawa i Sprawiedliwości - rosną i to bardzo szybko - oświadczył we wtorek kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Jak wskazał, to właśnie z załatanego budżetu, jego partia znajdzie środki na sfinansowanie waloryzacji wyprawki szkolnej do 800 zł.

W dniu rozpoczęcia roku szkolnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło propozycje dotyczące szkół, uczniów i rodziców. Kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział po wygranych wyborach m.in. waloryzację wyprawki szkolnej z 300 do 800 złotych. Jak wskazał, kwota została ustalona przez rząd PiS 8 lat temu, a od tego czasu ceny poszły znacząco w górę.

Skąd na ten cel środki? Takie pytanie zadano wiceszefowi PiS podczas konferencji prasowej w Zakliczynie w powiecie tarnowskim. Jego zdaniem odpowiedź jest oczywista.

"Z budżetu. Dokładnie z tego samego budżetu, z którego znaleźliśmy od razu 20-kilka miliardów złotych na 500 plus. Z którego znaleźliśmy miliardy złotych na 300 plus w 2018 roku. Tylko do budżetu one najpierw muszą wpłynąć"

– wskazał.

Potrzebna zmiana priorytetów

Jak stwierdził, żeby to miało miejsce, "to najpierw urzędnicy skarbowi muszą się zająć ściąganiem podatków, a nie ściganiem opozycji i wymyślaniem różnym rozmaitych listów, pism z nękaniami do szefów Ochotniczych Straży Pożarnych, do stowarzyszeń, budujących szkoły dla dzieci autystycznych i zabierania im pieniędzy pod pretekstem tego, że zostały przyznane w sposób niewłaściwy".

"Tym się zajmują dzisiaj urzędnicy aparatu skarbowego. We wszystkich województwach, także w moim, województwie lubelskim i to w liczbie setek inspektorów"

– podkreślił.

Jak ocenił, "jeśli zajmiemy się ponownie uszczelnieniem systemu podatkowego, postawieniem finansów publicznych na nogi, obniżaniem podatków, a nie podwyższaniem, i koniunkturą na rynku, to wpływy do budżetu - co pokazaliśmy w czasach rządu Prawa i Sprawiedliwości - rosną i to bardzo szybko".

Czarnek zauważył, że ostatnie dane wskazują na to, że wzrost gospodarczy w Polsce "szacowany na 3,9 proc. za chwilkę, jest naprawdę na przyzwoitym poziomie". - W normalnych warunkach, w normalnym państwie przyzwoity wzrost gospodarczy daje absolutnie wzrost wpływu do budżetu, tylko nie w Polsce - powiedział.

"Dlaczego w Polsce wzrost gospodarczy na przyzwoitym poziomie nie daje wpływu do budżetu? Bo kolesie mafijni panów Tusków i innych platformersów nie płacą, tylko kradną. Zaczną płacić, będą pieniądze w budżecie"

– oznajmił.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka