W czwartek wieczorem kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości dyskutowało nad nowym projektem byłego premiera Mateusza Morawieckiego - stowarzyszeniem Rozwój Plus. Wnioski po prezydenium przedstawił rzecznik partii.
- Poruszyliśmy temat stowarzyszenia w bardzo spokojnym i merytorycznym tonie. Prezydium w swojej decyzji zwraca uwagę członkom PiS na obowiązywanie artykułu, który zakazuje udziału członkom PiS w innych organizacjach politycznych, których interesy są sprzeczne z interesami PiS - mówił Rafał Bochenek.
- Prezydium partii zaleca stworzenie Rady Eksperckiej w ramach partii, w której będą mogli działać wszyscy, którzy chcą włączyć się w inicjatywy programowe. Taka rada zostanie powołana i takie było oczekiwanie osób zaangażowanych w Prezydium - wskazał.
Dopytywany, czy udział w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego może być przesłanką do ustania członkostwa w partii, odparł, że stowarzyszenie jest sprzeczne ze statutem partii.
Briefingu Morawiecki wysłuchał w studiu Telewizji Republika. Po jego zakończeniu, od razu odniósł się do decyzji kierownictwa partii.
- Rada ekspercka - to musiał być pomysł, który pojawił się już po moim wyjściu. Brzmi to na pewno dobrze - wspieram takie inicjatywy, warto je powoływać. Oczywiście, że żadne stowarzyszenie, których jest wiele, nie działa przeciwko partii. To oczywiste, że chcemy wspomóc partię na rozmaite sposoby
- rozpoczął.
- (Ewentualne konsekwencje -red.) musiałyby być zastosowane wobec wszystkich stowarzyszeń z mocą wsteczną, które istnieją od wielu lat - stowarzyszenia Solidarna Polska czy OdNowa - wymienił.
Pytany, czy wejdzie w skład zapowiedzianej rady, odparł: „zobaczę, jakie będą propozycje kierunkowe programowe. Zobaczę, czym głównie miałaby się zajmować. Jeśli zdołam pomóc to służę, jak najbardziej”.
Dopytywany o sugestię rzecznika PiS, że członkowie nowego stowarzyszenia mogą liczyć się z utratą miejsc na listach wyborczych w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, odpowiedział jedynie: „w jedności siła”.
- Wszelkie nieporozumienia można spokojnie wyjaśnić. Stowarzyszenie służy poszerzeniu Prawa i Sprawiedliwości, abyśmy mogli docierać do tych grup, do których ciężej nam docierać. Jest takie pojęcie „bańki”. Chcemy zdecydowanie przebić kilka baniek, do których ciężko jest nam dotrzeć z naszą dotychczasową komunikacją. To widać w sondażach. Właśnie temu na służyć działalność stowarzyszenia
- mówił Morawiecki.
Przyznał, że żadna z osób, która zadeklarowała chęć pracy w stowarzyszeniu, nie zasygnalizowała zamiaru opuszczenia nowego gremium.
- U nas (w Prawie i Sprawiedliwości -red.) jest ponad dwadzieścia stowarzyszeń i fundacji. One działają, czasem bardzo prężnie i dynamicznie. Starają się działać dla wspólnego dobra. Tak też będzie z tym stowarzyszeniem, które zainicjowałem - przekazał.
Wykluczył rezygnację z tworzenia stowarzyszenia: „ono jest założone. Założyciele złożyli i podpisali rozmaite dokumenty. Teraz decyzja jest po stronie sądu rejestrowego. Nie będę tego na pewno wycofywał”.