W sobotę około godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było kilka eksplozji i nisko przelatujące samoloty - wynika z relacji mediów i mieszkańców miasta publikowanych w internecie. Według doniesień mediów, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wydał rozkaz do ataku obiektów militarnych w Wenezueli. To uderzenie w reżim komunistycznego dyktatora Nicolasa Maduro, jak również w narkoterroryzm.
"Wenezuela to tak naprawdę państwo działające w imieniu Pekinu, jak i Moskwy. Reżim Maduro bardzo blisko współpracuje ze zbrodniarzem wojennym Władimirem Putinem, współpracuje również z władzami chińskimi. To nie jest tylko kwestia lokalnego konfliktu ograniczonego do Ameryki, to ma wymiar globalny. Takie działania USA osłabiają globalny wpływ Moskwy, jak i Pekinu" - powiedział na antenie TV Republika korespondent stacji Tomasz Grzywaczewski.
Lewicowy prezydent Kolumbii Gustavo Petro po tym, co zaczęło się w Caracas, napisał w mediach społecznościowych, że należy ostrzec świat, że Wenezuela została zaatakowana. "Bombardują rakietami" - napisał.
Na wpis prezydenta Kolumbii zareagował poseł PiS Dariusz Matecki. Zrobił to... w języku hiszpańskim.
- Przestańcie zalewać cały świat narkotykami, przestańcie zatruwać narody handlem narkotykami, a wtedy takie sytuacje nie będą miały miejsca - napisał Matecki.
Dejen de inundar al mundo entero con drogas, de envenenar a las naciones con narcotráfico, y entonces no se producirán situaciones como esta.
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) January 3, 2026