Dariusz Matecki podczas oświadczenia na antenie Telewizji Republika odniósł się do komunikatu prokuratury dotyczącego wydarzeń w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak przekazał, śledztwo dotyczy podejrzenia naruszenia miru domowego przez niego oraz poseł Marię Kurowską.
– Szanowni Państwo, dziś Prokuratura Okręgowa opublikowała komunikat, że rusza śledztwo w sprawie naruszenia miru domowego przez panią poseł Kurowską i przeze mnie
– powiedział Matecki, przekonując zarazem, że miał zgodę Michała Sopińskiego na wejście na teren Akademii. Przywołał jego wpis opublikowany w dniu interwencji.
– Jedyną osobą uprawnioną do złożenia zawiadomienia w tej sprawie jest Michał Sopiński. To jest jego wpis z dnia wejścia mojego tutaj na teren Akademii: „Wyrażam zgodę na przeprowadzenie interwencji poselskiej posłowi Dariuszowi Mateckiemu”. Tyle w tym temacie
– mówił.
Matecki składa własne zawiadomienie
Następnie parlamentarzysta poinformował o skierowaniu do organów ścigania własnego zawiadomienia. Wymienił w tym kontekście ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
– Składam zawiadomienie o uzasadnionym popełnieniu przestępstwa przez między innymi Waldemara Żurka, który moim zdaniem stoi na czele grupy przestępczej, która dokonała siłowego, nielegalnego, bezprawnego przejęcia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
– oświadczył poseł.
Matecki przekazał, że zawiadomienie dotyczy także innych osób i czynów. Wśród nich wymienił Marię Ejchart, Sławomira Cudaka, Marcina Kierwińskiego oraz Marka Boronia, a także – jak zaznaczył – osoby, których tożsamość miałaby zostać ustalona.
Poseł wskazywał m.in. na art. 258 par. 3 Kodeksu karnego dotyczący kierowania zorganizowaną grupą lub związkiem mającymi na celu popełnienie przestępstwa oraz art. 231 dotyczący przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
– Tutaj to dotyczy pana Waldemara Żurka, ale również artykułu 231, czyli przekroczenia uprawnień, między innymi w przypadku odmowy interwencji poselskiej
– mówił Matecki.
„Każdy poseł, który chciał wejść, miał takie prawo”
Parlamentarzysta przekonywał, że posłowie mieli prawo prowadzić interwencję na terenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Powołał się przy tym na opinię Biura Analiz Sejmowych.
– Każdy poseł, który chciał wejść na teren tej uczelni, miał takie prawo. Mamy opinię wydaną przez Biuro Analiz Sejmowych, że posłowie mogą podejmować interwencje na terenie uczelni wyższych, w tym tutaj
– stwierdził.
Matecki poinformował również, że jego zawiadomienie obejmuje wydarzenia związane z dziennikarzami Telewizji Republika. Przywołał art. 43 i 44 Prawa prasowego.
– Jednocześnie złamanie artykułu 43 i 44 Prawa prasowego, czyli użycie przemocy, groźby bezprawnej w celu zmuszenia dziennikarzy do zaniechania interwencji prasowej lub utrudnienie lub tłumienie krytyki prasowej. Dotyczy to wyrzucenia siłowego dziennikarzy Telewizji Republika
– powiedział.
Matecki mówi o stratach Republiki
W zawiadomieniu znalazła się również kwestia sprzętu należącego do Telewizji Republika. Matecki powołał się na art. 284 Kodeksu karnego dotyczący przywłaszczenia.
– Dotyczy to jeszcze szeregu innych przestępstw
– powiedział Matecki.
Poseł twierdził, że w związku ze sprzętem stacja poniosła straty przekraczające 70 tys. zł. Taką kwotę, jak zaznaczył, miał wcześniej podać jeden z dziennikarzy Republiki.
– Osoby, które pozbawiły Telewizję Republika sprzętu wartego dziesiątki tysięcy złotych, przez co już dzisiaj Republika jest stratna, tak jak pan redaktor przed chwilą mówił, ponad 70 tysięcy złotych
– mówił.