Dużo kasy - dla swoich
Najwięcej projektów wybrano z kategorii muzyka - aż 330. 183 zostało sklasyfikowane jako dotyczące teatru, 182 - sztuk wizualnych, 133 - kultury i sztuki ludowej, 68 - muzealnictwa, a 28 - tańca. Lista rankingowa liczy 341 stron, na których internauci od razu odnaleźli "perełki".
298 tysięcy złotych trafi np. dla Fundacji Liberte, która organizuje "Igrzyska Wolności". To seria spotkań, które odwiedzają chętnie politycy koalicji 13 grudnia. Bodnar, Szłapka, Leszczyna, Kotula, Biejat, Joński - to tylko część nazwisk, które wraz z twarzami polityków świeciły jako zaproszenia na poszczególne spotkania Igrzysk. Żeby było ciekawiej, w czasie wyborów prezydenckich, Fundacja Liberte wykupowała na Facebooku reklamy zachęcające do głosowania na Rafała Trzaskowskiego.
KPO dla kultury 🥳
— Marcel Formela (@MarcelFormelaPL) August 25, 2025
Fundacja Liberté! może się cieszyć, bo otrzyma w sumie ~ 298 tys. zł.
🔹 Jedno z zadań dotyczy Igrzysk Wolności, które chętnie odwiedzają politycy koalicji rządzącej.
🔹Prezesem fundacji jest pan startujący z list wyborczych PO. pic.twitter.com/93Xj2n9PpN
200 tysięcy złotych dostała mocno sympatyzująca z rządzącymi aktorka Krystyna Janda (na spektakl "Pan Soho"). 153 tysiące otrzymał zespół muzyczny "Poparzeni Kawą Trzy", który ma za to zrobić "innowacyjny koncert hybrydowy z mentoringiem debiutantów i transmisją online".
Zapłacimy za czyjeś dokształcanie
Są też osoby szerzej nieznane ze sporymi kwotami, np. Milena Wrońska - 36 tysięcy złotych na "Farfocle w ramach obiegu zamkniętego", czy Marcin Skrzypek z taką samą kwotą na "Filozofię pisanki".
Oni jednak chcą "coś stworzyć", a co można powiedzieć o projekcie pt. "Autorski program podnoszący moje kompetencje cyfrowe, rozwijający interdyscyplinarne zainteresowania, poszerzający moją wiedzę i umożliwiający cyfrową dostępność dorobku zasłużonych postaci polskiej kultury, z poszanowaniem środowiska naturalnego"? Na takie samokształcenie niejaka Anna Zielińska otrzymała 30 tysięcy złotych.
341 stron to kawał lektury, dlatego pewnie będą pojawiały się jeszcze kolejne ciekawostki. Szkoda, że muszą wyłapywać je dziennikarze, czy internauci, a nie minister kultury Marta Cienkowska. Z drugiej strony była ona ostatnio dosyć zajęta, w końcu kompromitowała instytucję sygnalisty i doprowadziła do skandalu w Instytucie Pileckiego.