Nowy plan energetyczny, zaprezentowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zakłada szybsze tempo odchodzenia od węgla i intensyfikację procesu dekarbonizacji polskiej energetyki.
Podczas prezentacji dokumentu, który zgodnie z wcześniejszymi planami miał już w ubiegłym roku trafić do Komisji Europejskiej, minister klimatu Paulina Hennig-Kloska skomentowała także niedawną rekonstrukcję rządu.
– Cały dział energii idzie do Ministerstwa Energii, na czele z Miłoszem Motyką. Podział kompetencji z Ministerstwem Przemysłu nie był dobry. Dlatego stworzenie resortu energii to dobry pomysł. OZE zostaje w Ministerstwie Klimatu, z czego bardzo się cieszę. Energetyka odnawialna zostaje w naszym resorcie. Uważamy, że to dobry podział, bo OZE to także energetyka prosumencka. Rozdział tego działu od dużej energetyki będzie tylko z korzyścią dla rozwoju energetyki prosumenckiej, rozproszonej
– powiedziała szefowa resortu klimatu.
Minister dodała również, że wewnątrz koalicji nie ma jednomyślności co do przekazania działu OZE do nowego resortu.
– Nie ma zgody Polski 2050 na zmiany w ustawie o działach administracji rządowej w zakresie działu klimat
– zaznaczyła.
.@hennigkloska, @MKiS_GOV_PL: Nie ma zgody @PL_2050 na zmiany w ustawie o działach administracji rządowej w kwestii podziału kompetencji działu klimat. (wydzielenie sektora #OZE do ministerstwa energii, na co zwracał uwagę nowy minister energii M. Motyka - red.).#rekonstrukcja pic.twitter.com/BA9tEczDJ3
— Bartłomiej Sawicki (@BartSaw) July 28, 2025
Z kolei Miłosz Motyka, świeżo powołany minister energii, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” kilka dni wcześniej zwrócił uwagę, że odnawialne źródła energii stanowią istotny element całego sektora energetycznego.
– Poczekajmy jednak na ewentualną zmianę ustawy o działach administracji rządowej
– dodał.
Nowe Ministerstwo Energii ma przejąć kompetencje dotychczasowego resortu przemysłu, a także departamenty odpowiedzialne za elektroenergetykę, ciepłownictwo oraz jednostki pomocnicze, które wcześniej działały w strukturach resortu klimatu.