Małe zainteresowanie "prawyborami" do KRS
13 maja upływa czteroletnia kadencja sędziowskiej "piętnastki" - członków Krajowej Rady Sądownictwa, kończy się 13 maja. Wybór ich następców wstępnie zaplanowany jest na posiedzenie Sejmu, które odbędzie się w 13-15 maja 2026 r.
16 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności dwóch przepisów odnoszących się do sposobu zgłaszania i weryfikacji kandydatur sędziów w procedurze poprzedzającej wybór przez Sejm sędziowskiego składu Krajowej Rady Sądownictwa. Wniosek w tej sprawie w lutym br. złożyła do TK obecna KRS.
Z kolei 27 lutego Sejm RP większością głosów przyjął uchwałę dotyczącą wyboru sędziowskiej piętnastki, w której pada zapewnienie, że Sejm "uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych".
Jak ujawniliśmy, w sądach w całej Polsce odbywały się spotkania 15 kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa popieranych przez stowarzyszenia Iustitia i Themis.
Dziś w większości polskich sądów miały odbyć się zgromadzenia ogólne sędziów, podczas których opiniowani mieli być kandydaci do KRS. Taki rodzaj "prawyborów" wywołał sprzeciw znacznej części środowiska prawniczego, które wskazywało na brak takiego mechanizmu w prawie.
Szefowa KRS: "Beton się kruszy"
Okazuje się jednak, że inicjatywa żurkowców z "prawyborami" nie spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony sędziów. Sędzia Anna Dalkowska poinformowała, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego podjęło dziś uchwałę o braku zgody na opiniowanie kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.
Jak poinformował sędzia Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz, na bojkot "prawyborów" zdecydowali się także sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie. Dodał też, że w Sądzie Najwyższym "opiniowanie" w ogóle się nie odbywa.
Stan gry na dziś: wyrok TK o niekonstytucyjności braku skutecznej drogi odwoławczej w wyborach do KRS. NSA odrzuca opiniowanie kandydatów do KRS, w SN „opiniowanie” jako czynność zgromadzenia sędziów się w ogóle nie odbywa, zaś w największym w Polsce Sądzie Okręgowym w Warszawie większość sędziów nie bierze udziału w tej hucpie
– napisał.
Do sprawy odniosła się także sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca KRS.
Beton się kruszy o czym świadczy frekwencja w sądach na zebraniach opiniujących kandydatów do KRS, ale to wciąż dobrze naoliwiona maszyna głosująca z przewidywalnością i karnością, której zazdrościć mogą szefowie wszystkich partii politycznych
– oceniła.