Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Klasyczny szantaż, a nie rozwiązanie problemu". Poseł PiS ostro o rządowym projekcie ws. paliw

- Ten projekt nie jest próbą rozwiązania problemu wysokich cen paliw, lecz kolejną polityczną zagrywką rządu w sporze z opozycją i prezydentem. Trudno zrozumieć, jak można po raz drugi przedstawiać praktycznie ten sam projekt i oczekiwać innego rezultatu niż za pierwszym razem - powiedział Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS podczas sejmowej debaty nad rządowym projektem dotyczącym podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych ze sprzedaży paliw.

Autor:

Rządowy projekt ws. paliw ponownie w Sejmie. Ostra krytyka ze strony PiS 

Sejm rozpoczął dziś pierwsze czytanie kolejnego rządowego projektu dotyczącego podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych ze sprzedaży paliw. Nowa propozycja trafiła do parlamentu po tym, jak wcześniejszą ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Podczas sejmowej dyskusji głos w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości zabrał poseł Zbigniew Kuźmiuk. 

Ten projekt nie jest próbą rozwiązania problemu wysokich cen paliw, lecz kolejną polityczną zagrywką rządu w sporze z opozycją i prezydentem. Trudno zrozumieć, jak można po raz drugi przedstawiać praktycznie ten sam projekt i oczekiwać innego rezultatu niż za pierwszym razem. Podobnie było zresztą z ustawą o kryptoaktywach. Ten sam projekt składano kilkukrotnie, licząc na zmianę stanowiska prezydenta

– powiedział polityk.

Kuźmiuk podkreślił, że "nie ulega wątpliwości, że sektor paliwowy osiąga obecnie nadzwyczajne zyski w związku z sytuacją w Zatoce Perskiej - rząd miał jednak wystarczająco dużo czasu, aby rozwiązać ten problem w sposób zgodny z obowiązującą w Polsce Konstytucją". 

Jeszcze tydzień temu minister Andrzej Domański mówił w jednej z prywatnych rozgłośni radiowych, że wspólnie z ministrem właściwym do spraw energii trwają prace nad projektem ustawy, który opodatkowałby nadzwyczajne zyski sektora paliwowego na przyszłość, a nie z mocą wsteczną. Co wydarzyło się w ciągu tego tygodnia, że rząd zdecydował się ponownie przedłożyć projekt, który w naszej ocenie  narusza art. 2 Konstytucji? Trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi przede wszystkim o kolejną akcję polityczną. Potwierdzają to także słowa premier

– wskazał.

Poseł PiS zwrócił też uwagę, że "wczoraj usłyszeliśmy zapowiedź, że jeśli prezydent nie podpisze obecnego projektu, nie będzie kolejnego pakietu dotyczącego cen paliw".

W praktyce oznacza to próbę przerzucenia odpowiedzialności za ewentualne wysokie ceny na prezydenta Karola Nawrockiego i skierowania przeciwko niemu niezadowolenia kierowców oraz konsumentów. To nie jest realne rozwiązywanie problemu wysokich cen paliw. To polityczna presja wywierana na prezydenta, klasyczny szantaż, a nie rozwiązanie problemu

– oznajmił Kuźmiuk.

Poprzednio uchwalona ustawa została skierowana do TK 

Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Prezydent uzasadnił tę decyzję tym, że prawo miało wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Według niego oznaczało to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną.

W przyjętej wówczas ustawie stawka podatku również miała wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić miała nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej, liczonej tak samo, jak w nowym projekcie. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka