Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Już nie tylko Giertych. Budka straszy "delegalizacją PiS"

Roman Giertych od bardzo dawna opowiada się za delegalizacją PiS, pałając do partii Jarosława Kaczyńskiego nienawiścią i chęcią zemsty za to, jak z wicepremiera i ministra edukacji stał się politykiem bez wpływu na cokolwiek. Teraz w ślad za mecenasem podąża Borys Budka, który w TVP INFO określił się poniekąd jako zwolennik de facto likwidacji Zjednoczonej Prawicy. I to w kontekście komisji ds. rosyjskich i białoruskich wpływów. Koalicji Obywatelskiej można pogratulować wyjątkowego daru mobilizowania wyborców PiS przed wyborami.

Borys Budka
Zbigniew Kaczmarek - Gazeta Polska

Marzy się komuś delegalizacja największej partii w Sejmie

Słowa Borysa Budki są groźne, choć oczywiście dziś trudno sobie wyobrazić przygotowanie takiego wniosku i doprowadzenie go do końca - w atmosferze głębokiej polaryzacji, braku jakichkolwiek zarzutów czy podstaw prawnych. Owszem, KO nie patyczkowała się z prokuraturą i TVP, przejmując je nielegalnie w stylu słonia w składzie porcelany, ale już z Trybunałem Konstytucyjnym i NBP jakoś jej nie idzie. Borys Budka, który ochoczo wrzuca w obieg temat "delegalizacji" PiS, gra na swój elektorat. Ale przy okazji wystawia rządzącej partii niezbyt demokratyczne świadectwo. Przeciętny wyborca, nie mniejszość z ośmioma gwiazdkami wytatuowanymi na blachach samochodów czy na czołach, pomyśli sobie tak: skoro nie są w stanie z nimi wygrać, to najlepiej straszyć delegalizacją. 

Bo w istocie pomysł Budki, by w kontekście rosyjskich wpływów delegalizować formację przez lata atakowaną za antyrosyjskie poglądy i "rusofobię" - to już kuriozum nie z tej ziemi. Jeszcze w kampanii w 2014 roku koalicjant KO, a więc PSL, straszył kampanii samorządowej, że PiS doprowadzi Polskę do wojny z Rosją. W 2014! Wtedy, gdy kończyła się polityka resetu, a aneksja Krymu doprowadziła do krachu intelektualnego i strategicznego wszystkich zwolenników polsko-rosyjskiego pojednania na szczeblu politycznym, gospodarczym i w sferze bezpieczeństwa. Skoro PiS ma być zdelegalizowany za współpracę z partiami prawicowymi w Europie, bo to jest główny argument na "prorosyjskość" PiS, to co zrobić z człowiekiem, który zgodził się na niekorzystną i wieloletnią umowę gazową z Gazpromem? Co z politykiem, który gwarantował, że nikt "piachu w tryby nie będzie sypał"? Kogo rosyjska prasa określała mianem "ich człowieka w Polsce"? A co z ministrem, który będąc w opozycji zamieścił zdjęcie wybuchu Nord Stream 2, podpisując go: "Thank You, USA"? Stany Zjednoczone określiły takie sugestie jako wpisywanie się w brednie rosyjskiej dezinformacji. 

Tezy rosyjskiej propagandy

Panie ministrze Budka - KO w Sejmie reprezentuje mecenas, który uważał, że Polska powinna korzystać z budowy Nord Stream 2, do czego przekonywał w programie na żywo Tomasza Lisa.

- Paradoksem sytuacji, jeżeli chodzi akurat o Nord Stream, jest to, że Polska może dywersyfikować dostawy gazy również dzięki temu, że mamy tę rurę. Naszą obroną przed zamknięciem gazu rosyjskiego jest możliwość kupowania gazu od Niemiec. Wojna o to, żeby po Bałtyku nie szła rura, była absurdalna od samego początku - przekonywał Roman Giertych. Platformerski duży miś oskarżał też poprzedni rząd o chęć dokonania zaboru zachodniej Ukrainy w porozumieniu z Władimirem Putinem i Viktorem Orbanem - w te tony uderzały kremlowskie pudła rezonansowe po wybuchu wojny. Giertych jak infantylny głupiec sugerował, że bomba, która spadła na Przewodów, jest prowokacją PiS, która miała na celu wprowadzenie stanu wyjątkowego i przesunięcia terminu wyborów. - Dziś wyszło 5 informacji o kolejnych kradzieżach zorganizowanych przez PiS. Coś musieli wymyślić - oznajmił światu główny "oskarżyciel" w procesach pokazowych w Sejmie po powrocie Donalda Tuska do władzy.

Może tak, panie Budka, zdelegalizujecie swojego mecenasa? Będzie chyba wszystkim nieco lżej, nawet części wyborców koalicji rządzącej. 

A już tak na poważnie - kandydat na europosła i były szef resortu aktywów państwowych mobilizuje elektorat PiS. Kierownictwo na Nowogrodzkiej powinno wysłać mu kwiaty za pomoc w kampanii do europarlamentu. 

Oglądaj Republikę  

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Borys Budka #wybory do parlamentu europejskiego #Roman Giertych

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Grzegorz Wszołek
Wczytuję ocenę...
Wideo