Obraz nędzy i rozpaczy
W miniony weekend miałem okazję zaczerpnąć świeżego powietrza wieczorem na krakowskim rynku. Obraz był dla mnie wręcz wstrząsający – jako dla kogoś, kto wiele dni spędzał w okolicach centrum tego miasta w czasach studenckich.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
W miniony weekend miałem okazję zaczerpnąć świeżego powietrza wieczorem na krakowskim rynku. Obraz był dla mnie wręcz wstrząsający – jako dla kogoś, kto wiele dni spędzał w okolicach centrum tego miasta w czasach studenckich.
Społeczność kibicowska w całej Polsce jest poruszona atakiem, jaki miał miejsce 21 sierpnia na Jakuba C., ps. Yankes. Szef grupy pseudokibiców Hutnika został zaatakowany przez pięciu oprychów z maczetami i gazem. Nie miał w tym starciu szans, choć nie wiadomo jeszcze, jakie były bezpośrednie przyczyny zgonu. Dziennikarze i część kibiców już wyda wyrok: winna jest Wisła Kraków, więc trzeba zakazać udziału kibiców „Białej Gwiazdy” w wyjazdach. Tyle że gangsterzy z „Młodej Ferajny” działają na własną rękę, a skatowanie „Yankesa” nie miało związku z klubowymi barwami.
Donald Tusk wybrał się przed weekendem do Krakowa, by wesprzeć Monikę Piątkowską – kandydatkę KO i PSL na prezydenta Krakowa. Czego to premier nie obiecywał! Błyskawiczna budowa metra i wzrost dochodów dla miasta z powodu nałożenia opłaty turystycznej na wzór innych metropolii.
Cristiano Ronaldo to bezsprzecznie jeden z dwóch najlepszych piłkarzy XXI w., a i pewnie czołowy zawodnik w historii tej dyscypliny. Podziwiamy go nie tylko za cudowne gole i trofea, ale przede wszystkim za ciężką pracę, dyscyplinę i wytrzymałość, bez których to cech nie osiągnąłby futbolowego szczytu.
Umorzenie śledztwa wymierzonego w Karola Nawrockiego w sprawie apartamentu Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku pokazuje nie tylko fiasko prób szukania przez obecną władzę haków na przeciwników politycznych przy użyciu aparatu służb i prokuratury. To także symbol klęski rozliczeń rozpętanych blisko trzy lata temu.
Gdańska prokuratura, po ponad roku od wszczęcia śledztwa, musiała bezradnie przyznać, że nie ma dowodów na przekroczenie uprawnień i przestępstwa przy korzystaniu z apartamentu Muzeum II Wojny Światowej przez Karola Nawrockiego.
Złodziejstwo – bo tak trzeba to nazwać – środków po powodzi jest świadectwem upadku polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy sądzili, że złapali byka za rogi – w tym wypadku władzę – i w związku z podziałem na prawicy, jej słabościami i parasolem ochronnym dużych mediów prywatnych mogą pozwolić sobie na wszystko.
Rolnik za przejechanie ciągnikiem po świeżo wylanym asfalcie w Gliwicach został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Bo szacowane straty wynoszą 400 tys. zł. Mężczyzna uważa, że 200-metrowy odcinek został położony na jego działce. Inaczej sprawę komentują władze miasta – w tym żona europosła z KO Borysa Budki, czyli prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Upadek rakiety manewrującej Ch-101 na Lubelszczyźnie znowu unaocznił, że administracja państwa jest goła i wesoła.
Dawno nie poruszyła mnie tak historia kryminalna, jak ta o złapanym po 15 latach mordercy i pedofilu w Gdyni. Przez szmat czasu Michał S. żył na wolności, mając na sumieniu dokonanie okrutnej zbrodni na 13-letniej Izie. Śledztwo utknęło w martwym punkcie, bo nie było świadków napaści ani dowodów – poza materiałem genetycznym sprawcy. Przejęło je pomorskie Archiwum X.
Sylwia Gregorczyk-Abram została nowym rzecznikiem praw obywatelskich. Niby nie powinno to dziwić, wszak wybór ten jest jak najbardziej logiczny. A jednak zdumiewa to, w jaki sposób pani mecenas bezczelnie zbywa pytania o swój udział w grupie Wejście na WhatsAppie – przejmującej siłowo media publiczne.
Leszek Kraskowski wyszedł z warszawskiego aresztu po 27 dniach. Nie ma wątpliwości – była to typowa izolatka wydobywcza, by go zastraszyć i zemścić się na nim za wielomiesięczną serię artykułów o Polnordzie i Romanie Giertychu. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, śledczy dysponują ekspertyzą, która podważa wysłanie e-maila z pogróżkami do komendanta piaseczyńskiej policji przez Kraskowskiego. Prokuratorzy w systemie żałosnej kryptodyktatury niszczą ludziom życiorysy i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności.
Nastały takie czasy, że niewinny człowiek – na podstawie niezweryfikowanych przesłanek – może trafić prewencyjnie na miesiąc do aresztu. Czy to nam o czymś przypomina? Tak, o czasach PRL, kiedy zamykano pod byle pretekstem, jeśli ktoś odważył się szkodzić partii komunistycznej czy jej funkcjonariuszom.
Afery w Szpitalu Południowym wydają się nie mieć końca. To ciąg patologii, układów i demoralizacji, która sprowadza placówkę na dno, ale też rujnuje wizerunek lekarzy.
Umorzenie śledztwa ws. dwóch wież – sporu, który powinien zostać wyjaśniony na sali sądowej przez austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, a nie przez prokuraturę, zamyka wiele lat drążenia tematu. Padały najostrzejsze zarzuty pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, włącznie z korupcją.
Zgodnie z przewidywaniami na łamach wczorajszej „Codziennej” instytucje państwa podległe Donaldowi Tuskowi dociskają nie tego, który oszukał pacjentów i podatników, lecz sygnalistę. Doktor Emil Jędrzejewski jest odzierany z wiarygodności kolejno przez premiera, ministra sprawiedliwości, prokuraturę, a także pas transmisyjny Koalicji Obywatelskiej – „Gazetę Wyborczą”.
Kto, jak nie Waldemar Żurek, miał wysłać PiS-owców za kraty, przyspieszając proces tzw. rozliczeń? Kto, jak nie on miał sprowadzić do parteru „neosędziów”, których zwalczał jako aktywista na protestach przeciwko reformie sądownictwa i Zbigniewowi Ziobrze? Od 24 lipca 2025 roku, kiedy Żurek został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, w sądownictwie narasta chaos, mnożą się przypadki uchylanych wyroków, areszty tymczasowe – mimo szumnych deklaracji – wciąż mają się dobrze, a główną beneficjentką „drwala” w gabinecie przy Al. Ujazdowskich jest Ewa Wrzosek. Nic dziwnego, że w trosce o własną posadę Żurek posuwa się do gróźb pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego.